OFICJALNIE: Z Benevento do MLS

OFICJALNIE: Z Benevento do MLS fot.
Rafał Bajer
Źródło: Portland Timbers

Samuel Armenteros związał się z Portland Timbers.

Największe ligi w Europie zakończyły już swoją zimową działalność na rynku transferowym i teraz skupiają się na letnich wzmocnieniach. Amerykanie jednak dopiero co rozpoczęli swoje okno, które potrwa do 1 maja. Ekipy z MLS poszukują zawodników, którzy mogliby wzmocnić ich zespoły przed kampanią 2018. Nie inaczej jest w Portland, które zdecydowało się sięgnąć po napastnika Benevento.

Timbers oraz „Czarownice” potwierdziły na swoich stronach internetowych, że klubom udało się dojść do porozumienia w sprawie przenosin za ocean Samuela Armenterosa. Szwed będzie występować w Major League Soccer do końca zbliżającego się sezonu. Do Portland trafił na zasadzie wypożyczenia, a klub zaznacza, że zagwarantował sobie opcję późniejszego wykupu.

- Armenteros pokazywał już, że potrafi strzelać, więc liczymy na to, że wzmocni naszą ofensywę w nadchodzącym sezonie - powiedział prezydent Timbers Gavin Wilkinson.

- Naszym priorytetem było sprowadzić kolejnego napastnika, który mógłby wpływać na naszą grę. Chcieliśmy wzmocnić skład przed zbliżającym się sezonem i wierzymy, że Samuel ma odpowiednie nastawienie i charakterystykę, by móc pozytywnie oddziaływać na nasz klub.

Armenteros rozpoczynał swoją seniorską karierę w holenderskim Heerenveen, z którego dość szybko przeniósł się do Heraclesu Almelo. Dla tego klubu rozegrał ponad 100 spotkań, w których zdobył 32 gole. Później próbował swoich sił w silniejszych klubach, Anderlechcie i Feyenoordzie, ale obie przygody zakończyły się niepowodzeniem. Nieco lepiej mu szło w Willem II i Qarabağu, ale najwyższą formę osiągnął po powrocie do Heraclesu. W sezonie 2016/2017 zdobył 21 goli w 32 meczach.

Swoją uwagę zeszłego lata zwróciło na niego Benevento, które szykowało się do swojego debiutanckiego sezonu w Serie A. Przygoda Szweda o kubańskich korzeniach we Włoszech nie była jednak zbyt udana - zawodnik wystąpił w dziewięciu meczach, w których zdobył jedną bramkę.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy