Pochettino grzmi: Błędem było skrócenie okna. To daje innym przewagę!

Pochettino grzmi: Błędem było skrócenie okna. To daje innym przewagę! fot.
Karol Brandt
Źródło: talkSPORT

Pomysł skrócenie okna transferowego w Anglii nie wszystkim przypadł do gustu. Jedną z takich osób jest Mauricio Pochettino, który boi się, że przed końcem lata może stracić kilku swoich zawodników.

Tottenham Hotspur po półtora roku przerwy wreszcie wrócił do gry i uaktywnił się na rynku transferowym. „Koguty” kupiły kolejno: Tanguya Ndombele, Jacka Clarke’a, Giovaniego Lo Celso i Ryana Sessegnona. Nie sprowadziły przy tym żadnego obrońcy, co w obliczu straty Kierana Trippiera (odszedł do Atlético Madryt), Danny’ego Rose’a (już wcześniej otrzymał zgodę na transfer) i Toby’ego Alderweirelda (o Belga walczy Roma) jest bardzo ryzykowne. Wielce prawdopodobne, że finaliście Ligi Mistrzów na dokonanie wymarzonych wzmocnień zabrakło po prostu czasu, nie dziwi zatem rozgoryczenie Mauricio Pochettino.

Argentyńczyk ponadto w ostatnim dniu okna transferowego mógł wyczekiwać komunikatu odnośnie angażu Paulo Dybali, który zastąpiłby Fernando Llorente, lecz ostatecznie przenosiny jego rodaka miały zostać zablokowane przez Juventus. Tym samym menedżer londyńczyków (lub trener, jak woli, by o nim mówiono) pozostał z kilkoma niezałatanymi dziurami.

– Jestem bardzo szczęśliwy, że mam do dyspozycji obecną kadrę zespołu. Oczywiście jesteśmy w punkcie, w którym kluby europejskie mają jeszcze 20 dni, i myślę, że to był duży błąd – oświadczył.

– Otwieramy drzwi przed innymi klubami. Istnieje zatem ryzyko wprowadzenia zamieszania w nasze zespoły i biorąc pod uwagę, że po dwóch sezonach, w których działamy w ten sposób, inne duże ligi nie zmieniają sposobu działania, powinniśmy cofnąć się o krok – dodał.

– Prawdą jest, że byliśmy wiązani z wieloma graczami. Takie nazwisko, jakie teraz usłyszałem [Paulo Dybala - dop. red.], to są plotki i nigdy nie wiadomo, czy są prawdziwe. Teraz zacznę swój szósty sezon w Tottenhamie i wiem, że wielu graczy wiąże się z przyjściem i odejściem. Oczywiście trudno, by o tym wiedzieli kibice, ale nie mogę mówić o plotkach i zawodnikach innych klubów – powiedział.

– Może był taki temat, a może nie. Sprowadziliśmy bardzo dobrych, utalentowanych młodych graczy, takich jak Ryan Sessegnon, Giovani Lo Celso i Tanguy Ndombele. Są jeszcze młodzi i mogą się poprawić. Nie są produktem końcowym i muszą udowodnić, że mogą wejść na swój najwyższy poziom w klubie takim jak Tottenham – kontynuował.

– Zobaczymy, co się jeszcze wydarzy, ale obecnie jestem bardzo szczęśliwy. Wcześniej czułem radość, ale teraz jeszcze bardziej pogłębiłem to uczucie. Jestem szczęśliwym człowiekiem – zakończył.

Tottenham Hotspur zainauguruje sezon ligowy meczem z Aston Villą, który zostanie rozegrany już dzisiaj o godzinie 18:30.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy