Prawnik wyjaśnia sytuację Juventusu. „Za to grozi degradacja i odebranie tytułów”

Prawnik wyjaśnia sytuację Juventusu. „Za to grozi degradacja i odebranie tytułów”
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: RAI Sport

Juventus stał się jednym z głównych obiektów śledztwa w sprawie Plusvalenze. Prawnik Mattia Grassani wyjaśnia, co dokładnie może grozić klubowi.

Kilka lat zajęło Juventusowi pozbieranie się po aferze Calciopoli. Wyroki z 2006 roku doprowadziły do odebrania klubowi dwóch mistrzostw oraz degradacji do Serie B i choć w kolejnych odsłonach na jaw wychodziły kolejne fakty zmniejszające winę „Starej Damy”, nowy zarząd zdawał nie uczyć się na wcześniejszych błędach.

Teraz cały sztab dyrektorów, którzy doprowadzili choćby do serii dziewięciu mistrzostw z rzędu, z prezydentem Andreą Agnellim na czele, podał się do dymisji. Wszystko to ze względu na aferę Plusvalenze. Prokuratury sportowa oraz cywilna prowadzą śledztwo w kwestii nielegalnych działań w materii finansowej, przede wszystkim nieprawidłowości w sprawozdaniach, ale również niejasności przy wypłatach dla piłkarzy oraz zawyżanie kwot transferowych.

Pierwsze postępowanie sportowe zakończono już w maju, a „Bianconeri” nie zostali uznani winnymi celowego zawyżania wartości zawodników. Sprawa jednak toczy się dalej i zdaniem Mattii Grassaniego, może jeszcze przysporzyć kibicom turyńczyków niemałego bólu głowy.

- Myślę, że jest to najcięższe śledztwo w historii Juventusu, sprawa jest nawet poważniejsza od Calciopoli z 2006 roku - powiedział w rozmowie z RAI Sport.

- Zarzuty nielegalnych działań nie mają precedensu. Na poziomie sportowym klub ryzykuje tu coś więcej niż grzywna i niewielka kara. Całość może prowadzić do surowej sankcji, przepisy stanowią, iż w przypadku wprowadzania zmian w dokumentacji, takich jak umowy indywidualne, można doświadczyć większych konsekwencji. Jeśli klub osiągnął sukcesy dzięki takim zabiegom, może zostać wykluczony z rozgrywek, zostać zdegradowany, jak również utracić tytuł mistrzowski.

Wymienione kary są na razie jedynie przypuszczalne, prawnik podkreśla jednak, iż nawet jeśli klub ich nie doświadczy, sprawa jest naprawdę bardzo poważna. Szczególnie dla bezpośrednio zamieszanych osób. O decyzji w sprawie przyszłości drużyny dowiemy się z pewnością szybciej niż w przypadku Andrei Agnellego i spółki.

- Wymiar sportowej sprawiedliwości działa znacznie szybciej niż w sprawach cywilnych. Sprawa zostanie osądzona natychmiast, wyniki poznamy jeszcze przed końcem sezonu 2022/2023.

- Dymisja zarządu pomoże Juventusowi? Ta sytuacja przypomina trochę odejście Moggiego, Giraudo i Bettegi w 2006 roku. To pozytywny znak, choć we wciąż niepokojącej sytuacji. Juventus zdołał odciąć się od przeszłości, ale to nie wystarczy, aby zmniejszyć powagę faktów, o ile uda się je potwierdzić. Niemniej, może to zostać potraktowane jako wola firmy na odizolowanie się od zaangażowanych podmiotów. Ryzyko powtórzenia przestępstwa po takiej rezygnacji już nie istnieje, zatem nie będzie konieczności wprowadzenia środka zapobiegawczego w postaci aresztowań.

- Porównania z Calciopoli? W tamtym czasie Juventus był oskarżany o zanieczyszczanie systemu sędziowskiego odgórnie. Sam fakt, że sami bohaterowie dzisiejszych wydarzeń wspominają o gorszej sytuacji niż tamta, świadczy o jej powadze. Nieuczciwe prowadzenie finansów narusza konkurencję z innymi klubami.

- Postępowanie UEFA? Tutaj sytuacja nie jest szczególnie jasna. To wyjątkowa sprawa również dla UEFA, wcześniejsze śledztwa dotyczyły przekroczenia wydatków w stosunku do Finansowego Fair Play. W takich kwestiach można by nałożyć zakaz transferowy, tutaj mowa jednak o czymś zupełnie innym.

- Proces sportowy i cywilny są skorelowane? Technicznie rzecz ujmując, są to niezależne ścieżki. W wielu przypadkach zdarzały się uniewinnienia z jednej strony i wyroki skazujące z drugiej. Wymiar sprawiedliwości sportowej z pewnością zadecyduje szybciej, w międzyczasie wymiar karny może jeszcze nie osiągnąć prawdy proceduralnej. Rozchodzi się tu jednak o to, by wyeliminować zgniłe jabłka, niezależnie czy mowa o Juventusie czy o przykładowym Borgorosso FC.

Więcej na temat: Juventus FC Mattia Grassani Włochy

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Złoty But: Coraz większy ścisk w peletonie goniącym Erlinga Brauta Haalanda [TOP 20] Złoty But: Coraz większy ścisk w peletonie goniącym Erlinga Brauta Haalanda [TOP 20] Pierre-Emerick Aubameyang z zaskakującym powrotem?! Nie chodzi o Barcelonę Pierre-Emerick Aubameyang z zaskakującym powrotem?! Nie chodzi o Barcelonę AS Roma negocjuje sprzedaż Nicolò Zaniolo. Włoch otwarty na transfer AS Roma negocjuje sprzedaż Nicolò Zaniolo. Włoch otwarty na transfer Gonçalo Feio: Prezes Motoru Lublin swoją bojaźliwą postawą utrudnia rozwój klubu Gonçalo Feio: Prezes Motoru Lublin swoją bojaźliwą postawą utrudnia rozwój klubu Jakub Kamiński strzela Bayernowi Monachium. Pierwszy gol Polaka w Bundeslidze Jakub Kamiński strzela Bayernowi Monachium. Pierwszy gol Polaka w Bundeslidze Premier League: Historyczny gol Harry'ego Kane'a z Manchesterem City Premier League: Historyczny gol Harry'ego Kane'a z Manchesterem City Victor Osimhen rozchwytywany. Gigant gotowy na wielką licytację o podpis napastnika Victor Osimhen rozchwytywany. Gigant gotowy na wielką licytację o podpis napastnika

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy