Problemów Beckhama w Miami ciąg dalszy. Teren przeznaczony na stadion jest skażony!

Problemów Beckhama w Miami ciąg dalszy. Teren przeznaczony na stadion jest skażony! fot. Inter Miami
Karol Brandt
Źródło: The Miami Herald

Jak informują amerykańskie media, z powodu ogromnego zanieczyszczenia gleby, prace przy budowanie stadionu Interu Miami mogą wydłużyć się nawet o kilka miesięcy.

Klub Davida Bekchama już niedługo dołączy do Major League Soccer, gdzie początkowo będzie rozgrywał swoje domowe spotkania na Fort Lauderdale Stadium. W międzyczasie trwają prace nad budową własnego obiektu, który finalnie ma być gotowy do użytku w 2022 roku. W ostatnim czasie napotkano jednak spore komplikacje.

Mianowicie, wyznaczony teren, na którym ma być postawiony stadion, centrum handlowe oraz hotel, okazał się niezwykle toksyczny. Po wstępnej analizie próbek gleby stwierdzono, że poziom zanieczyszczenia arszenikiem przekracza dwukrotnie dopuszczalny poziom, co może w sposób realny zagrozić naszemu zdrowiu. Podobnie wygląda to w przypadku poziom skażenia borem i ołowiem.

W związku z tym prace mogą potrwać dłużej niż początkowo zakładano (wstępnie mówi się o kilku dodatkowych miesiącach), ale i pochłonąć o wiele więcej pieniędzy. Pierwotnie wszystkie działania wyceniono na 35 milionów dolarów, lecz po uwzględnieniu najnowszych zmian, David Beckham i jego towarzysze muszą przygotować na wydatek rzędu 50 milionów dolarów.

Tym samym to kolejne problemy, z którymi boryka się w ostatnim czasie legendarny Anglik. Wcześniej pozew sądowy w sprawie niedozwolonego korzystania z nazwy „Inter” złożył klub z Mediolanu.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy