Prowadził zespół w drugiej lidze. Został selekcjonerem potencjalnego rywala Polski na Mistrzostwach Świata 2026 [OFICJALNIE]

2026-01-22 09:05:45; Aktualizacja: 2 godziny temu
Prowadził zespół w drugiej lidze. Został selekcjonerem potencjalnego rywala Polski na Mistrzostwach Świata 2026 [OFICJALNIE] Fot. Shutterstock

Wszystko stało się jasne w kontekście wyboru nowego selekcjonera Tunezji. Tamtejsza federacja wskazała Sabriego Lamouchiego jako odpowiedniego następcę zwolnionego poprzednika.

W styczniu doszło do roszady na stanowisku trenera pierwszego zespołu „Orłów Kartaginy”. Pracę stracił Sami Trabelsi, który był w stanie zajść ze swoimi podopiecznymi tylko do 1/8 finału Pucharu Narodów Afryki 2025. Władze zdecydowały, że kadrę na jeszcze ważniejszą imprezę piłkarską musi poprowadzić inny fachowiec.

Na liście życzeń miały znajdować się takie nazwiska jak Laurent Blanc, Patrick Vieira czy Patrick Kluivert. Ostatecznie postawiono jednak na człowieka z zupełnie innej bajki.

Stery w ekipie z kraju północnej Afryki przejął Sabri Lamouchi, który ostatnio między lipcem a grudniem odpowiadał za wyniki w Al-Diraiyah FC, przedstawicielu drugiego poziomu rozgrywek w Arabii Saudyjskiej.

Umowa między stronami została podpisana do końca lipca 2028 roku.

54-letni Lamouchi bardzo dobrze rozumiał się z ludźmi z poprzedniego środowiska. Na zapleczu Saudi Pro League odniósł sześć zwycięstw, trzy remisy i porażkę, pozwalając klubowi myśleć na poważnie o awansie do elity.

Wcześniej prowadził sześć innych drużyn w różnych krajach świata: Al-Riyadh, Cardiff City, Al-Duhail SC, Nottingham Forest, Stade Rennais oraz El Jaish.

Karierę szkoleniowca zaczął w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, i to od razu z pozycji selekcjonera. Z Iworyjczykami osiągnął fazę ćwierćfinału PNA 2013 oraz wziął udział na MŚ 2014 w Brazylii.

Po 12 latach ponownie dostąpi zaszczytu próby awansowania do fazy pucharowej mundialu, który wkrótce odbędzie się w Ameryce Północnej. Tunezja w grupie F wylosowała Holandię, Japonię oraz zwycięzcę ścieżki barażowej B UEFA, na której znajduje się Polska.

Aby „Biało-Czerwoni” uzyskali bilet na turniej, w półfinale muszą pokonać Albanię, a następnie na wyjeździe wygranego z pary Ukraina – Szwecja.