Rooney zbeształ sędziego, po czym wylał frustrację na Twitterze! „Hej, to jest MLS”

Rooney zbeształ sędziego, po czym wylał frustrację na Twitterze! „Hej, to jest MLS” fot. FotoPyk
Karol Brandt
Źródło: Twitter

DC United ubiegłej nocy mierzyło się z Vancouver Whitecaps i przegrało to spotkanie 0-1. W drugiej połowie zmieniony został Wayne Rooney, który, opuszczając boisko, postanowił wykrzyczeć sędziemu, co myśli o jego decyzjach podejmowanych w trakcie rywalizacji obu ekip.

Dwa tygodnie temu najlepszy strzelec w historii reprezentacji Anglii doszedł do porozumienia z Derby County w sprawie warunków współpracy jako piłkarz, ale również asystent głównego trenera. W ten sposób 33-latek zapewnił sobie roczną gażę na poziomie 5,2 miliona funtów, co stanowi spory wzrost względem tego, na co może liczyć w Stanach Zjednoczonych, gdzie inkasuje 2,8 miliona funtów.

Środkowy napastnik już teraz szykuje się do transferu, który zostanie sfinalizowany pierwszego stycznia 2020 roku. Świadczy o tym jego zachowanie z zeszłej nocy, kiedy to najpierw zbeształ sędziego, po czym wylał swoją frustrację z powodu zasad panujących w Major League Soccer poprzez media społeczniościowe.

Anglik w starciu z Vancouver Whitecaps przebywał na murawie przez 74 minuty. Wówczas zmienił go Ola Kamara, a gdy zawodnik dotarł do linii bocznej, postanowił powiedzieć kilka gorzkich słów czwartemu arbitrowi. Wykrzykiwał on m.in. „Każdy pieprzony mecz, każdy pieprzony mecz”, co miało odnosić się do decyzji podejmowanych przez sędziów w spotkaniach jego drużyny.

Gdy zawody dobiegły końca, Wayne Rooney napisał na Twitterze: „Jestem rozczarowany po wyniku, który odnieśliśmy zeszłej nocy. Zasłużyliśmy na więcej. Nie mogę się już doczekać 12-godzinnej podróży, którą można zrealizować w o połowę krótszym czasie, ale hej, to jest MLS. Będziemy gotowi na środowy pojedynek z New York Red Bull”.

Ma to oczywiście związek z obostrzeniami, które pozwalają klubom na jedynie cztery podróże w sezonie lotami czarterowymi. W związku z tym zawodnicy często są skazani na podróże ogólnodostępnymi liniami lotniczymi, co w efekcie wydłuża czas oczekiwania na dotarcie do celu. Mając zatem na uwadze rozległość Stanów Zjednoczonych i Kanady, wyprawa na mecz wyjazdowy nie jest zbyt komfortowa.

33-latek w obecnym sezonie wystąpił w 26 meczach, zaznaczając swoją obecność 13 trafieniami i siedmioma kluczowymi podaniami. Jego klub w tej chwili plasuje się na czwartej pozycji w tabeli Konferencji Wschodniej.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy