Rzecznik prasowy Lecha Poznań komentuje zachowanie Sindre Tjelmelanda

2026-01-03 09:25:42; Aktualizacja: 11 godzin temu
Rzecznik prasowy Lecha Poznań komentuje zachowanie Sindre Tjelmelanda Fot. Pawel Jaskolka / PressFocus
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Adrian Gałuszka [X]

W ostatnich dniach Sindre Tjelmeland odwiedził Molde FK, czyli klub, który obejmie po zakończeniu trwającego sezonu. Zachowanie szkoleniowca zirytowało wielu kibiców Lecha Poznań, a w obronie asystenta Nielsa Fredriksena stanął rzecznik prasowy „Kolejorza”, Adrian Gałuszka.

Sindre Tjelmeland pracę w Lechu Poznań rozpoczął latem 2024 roku i od początku można było usłyszeć wiele pochlebnych słów na jego temat.

- To geniusz. Zwraca uwagę na najmniejsze detale, przygotowuje szczegółowe analizy. Te drobne z pozoru rzeczy rozwijają nas jako drużynę, a mnie jako indywidualność - mówił o asystencie Nielsa Fredriksena Michał Gurgul w rozmowie z portalem „Łączy nas piłka”.

Nic dziwnego, że 36-latkiem zaczęły interesować się inne zespoły, które chciały go zatrudnić w roli pierwszego szkoleniowca. Molde FK było skłonne nawet wykupić go zimą z „Kolejorza” za kwotę rzędu 300-400 tysięcy euro, a gdy to się nie udało, to ustalono, że Tjelmeland przejmie ten klub latem, gdy wygaśnie jego kontrakt z Lechem.

W ostatnich dniach 36-latek odwiedził swojego przyszłego pracodawcę i nawet udzielił wywiadu klubowym mediom, co nie spodobało się wielu sympatykom mistrza Polski. W obronie Norwega stanął rzecznik prasowy Lecha, Adrian Gałuszka.

„Trener przebywał w swoim przyszłym klubie w czasie wolnym, udzielił mu wywiadu mając do tego pełne prawo i każda ze stron była tego świadoma. Znając jego kulturę pracy, której dowiódł przez 1,5 roku, nie mamy wątpliwości, że pozostanie zaangażowany w pracę w Lechu na 100%” - napisał Gałuszka na platformie X.