Sadio Mané wrócił wspomnieniami do „wymuszonego” transferu: Płakałem jak małe dziecko

Sadio Mané wrócił wspomnieniami do „wymuszonego” transferu: Płakałem jak małe dziecko fot. Bayern Monachium
Piotr Różalski
Piotr Różalski
Źródło: RMC Sport

Sadio Mané w futbolu wygrał wszystko. Mając 30 lat na karku, w swoim życiorysie zawarł już liczne sukcesy z Liverpoolem i reprezentacją Senegalu. Ponad dekadę temu przetrwał jeden z trudniejszych momentów, który ostatecznie się opłacił.

Zdecydowana większość piłkarzy z Afryki z zazdrością spogląda na dokonania zawodnika Bayernu Monachium. Poza zdobyciem wymarzonego Pucharu Europy, stał się także jednym z narodowych bohaterów w swojej ojczyźnie, umieszczając piłkę w siatce podczas konkursu rzutów karnych w finałowym starciu z Egiptem na wagę triumfu w Pucharze Narodów Afryki w lutym tego roku.

Napastnik bez wątpienia może czuć się piłkarzem spełnionym, choć odczuwa głód sukcesów.

Do dziś niewielu zdawało sobie sprawę z tego, jaką drogę przebył on w początkowej fazie przygody z profesjonalną piłką. Skauci poznali się na talencie Mané, gdy ten przebywał w FC Metz, występując na poziomie Ligue 2.

Transfer do innego klubu był kwestią czasu. Najsilniejszymi argumentami posłużył się Red Bull Salzburg, który przedstawił najatrakcyjniejszą ofertę.

Zawodnik nie ukrywał, jak wiele bólu zadała mu wieść o koniecznej przeprowadzce, głównie ze względu na aklimatyzację w nowym otoczeniu.

– Nie chciałem tam przechodzić, ale musiałem. Nalegano na to. Pamiętam ten dzień, jakby wydarzył się wczoraj. Płakałem jak małe dziecko, bo musiałem przeprowadzić się do Austrii – wyznał Mané w rozmowie dla RMC Sport.

– Nie znałem języka, nie miałem znajomości. Metz było dla mnie drugim domem. Było mi ciężko.

– Pamiętam moment, kiedy klub z Austrii złożył za mnie ofertę. Bernard Serin [prezydent FC Metz - przyp. red.] odpowiedział wówczas: „jeśli go chcecie, musicie zapłacić cztery miliony euro”. Nie myślał wówczas, że ktoś może tyle zapłacić za zawodnika z drugiej ligi – dodał.

Koniec końców Senegalczyk uporał się z sytuacją. Później wspinał się sukcesywnie, dołączając kolejno do Southampton oraz Liverpoolu.

Minionego lata Mané zasilił „Bawarczyków” za 32 miliony euro. Dotychczas zanotował dla nowej drużyny siedem trafień i asystę w 13 występach.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Złoty But: Enner Valencia wdziera się do czołówki. Cztery trafienia Ekwadorczyka w jednym meczu [TOP 20] Złoty But: Enner Valencia wdziera się do czołówki. Cztery trafienia Ekwadorczyka w jednym meczu [TOP 20] Mateusz Kowalski jednak nie dla Udinese?! Ma inny preferowany wybór Mateusz Kowalski jednak nie dla Udinese?! Ma inny preferowany wybór Legia Warszawa z hitowym transferem wewnątrz Ekstraklasy Legia Warszawa z hitowym transferem wewnątrz Ekstraklasy Raków Częstochowa: Walerian Gwilia blisko odejścia Raków Częstochowa: Walerian Gwilia blisko odejścia FC Barcelona: Héctor Bellerin blisko opuszczenia klubu FC Barcelona: Héctor Bellerin blisko opuszczenia klubu Kibice Romy do Nicolò Zaniolo: Zdrajca i gówno bez honoru [FOTO] Kibice Romy do Nicolò Zaniolo: Zdrajca i gówno bez honoru [FOTO] FC Barcelona: Héctor Bellerín otwarty na odejście w jednym konkretnym kierunku FC Barcelona: Héctor Bellerín otwarty na odejście w jednym konkretnym kierunku

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy