Szewczenko: Ja trenerem Milanu? Kocham ten klub, ale...

Szewczenko: Ja trenerem Milanu? Kocham ten klub, ale...
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: La Gazzetta dello Sport

Andrij Szewczenko zapewnia, że przynajmniej na razie nie zostanie trenerem Milanu.

„Rossoneri” notują fatalny początek rozgrywek i zaledwie jeden punkt dzieli ich od strefy spadkowej. Drużyna nie potrafi wrzucić wyższego biegu, a media oraz kibice obwiniają za ten stan rzeczy trenera Marco Giampaoliego, który jak na razie nie jest w stanie wprowadzić drużyny na właściwe tory. Klub poważnie rozgląda się za zmianą na tym stanowisku, a jednym z kandydatów jest Andrij Szewczenko.

Ukrainiec swego czasu był wielką gwiazdą Milanu, w którym ugruntował swoją pozycję jednego z najlepszych strzelców ostatnich lat. Teraz prowadzi reprezentację Ukrainy, lecz włoscy dziennikarze zapowiadali, że może porzuci tę funkcję na rzecz ratowania byłego klubu. Wygląda jednak na to, że tak się nie stanie.

- Kocham Milan, ale klub nie kontaktował się ze mną i jeśli chodzi o sprawy zawodowe, nie myślę o nich teraz - stwierdził wprost Szewczenko przed meczem Atalanty z Szachtarem Donieck, na którym był obecny.

Nie jest tajemnicą, że „Szewa” utrzymuje kontakty z byłym kolegą z drużyny, a obecnie dyrektorem Milanu - Paolo Maldinim. Dziennikarz „La Gazzetta dello Sport” zapytał go więc, czy ten fakt mógłby mieć wpływ na decyzję.

- Jestem selekcjonerem Ukrainy i całkowicie koncentruję się na tym. Chcę awansować na EURO 2020. Teraz jestem w Mediolanie, ale to dlatego, że oglądałem ukraińskich piłkarzy Szachtara Donieck. Po meczu mam kolację z moimi przyjaciółmi stąd. Ale to już tylko sprawy prywatne, wciąż utrzymujemy dobre relacje.

- Paolo Maldini i Zvonimir Boban dają Milanowi gwarancję sukcesów, niedługo klub stanie na nogi. Milan pozostaje w moim sercu, jestem pewien, że wróci na szczyt.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy