To była tylko plotka. Taka oferta nie spłynęła do Widzewa Łódź

2026-02-02 13:35:56; Aktualizacja: 1 godzina temu
To była tylko plotka. Taka oferta nie spłynęła do Widzewa Łódź Fot. Widzew Łódź
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Tomasz Włodarczyk

Media obiegła zaskakująca informacja, że Dionem Gallapenim z Widzewa Łódź zainteresowana jest Bologna FC, a RTS miałby za Kosowianina oczekiwać aż osiem milionów euro. Według Tomasza Włodarczyka te doniesienia nie mają nic wspólnego z prawdą.

Przed startem trwającego sezonu Widzew Łódź pozyskał z FC Prisztiny Diona Gallapeniego za zaledwie 250 tysięcy euro. Okazało się to świetną inwestycją, bo lewy obrońca dobrze zaadaptował się przy Piłsudskiego, a swoją wartość 21-latek potwierdzał także w reprezentacji Kosowa.

Według portalu telegrafi.com postawa Gallapeniego przyciągnęła uwagę Bolognii, ale Widzew przedstawił zaporowe wymagania finansowe - RTS za lewego obrońcę miał zażądać aż osiem milionów euro, co było nie do zaakceptowania przez przedstawiciela Serie A.

Nowe światło na tę sprawę rzuca Tomasz Włodarczyk - według dziennikarza powyższe doniesienia były jedynie plotką.

- Ta informacja nie jest prawdziwa - nie ma takiej oferty i nie ma kontroferty ze strony Widzewa, że chciałby za tego gracza osiem milionów - powiedział Włodarczyk na antenie kanału Meczyki.pl.

Gallapeni w barwach Widzewa rozegrał 12 spotkań, co przełożyło się na ponad 800 minut spędzonych na murawie, a na swoim koncie zapisał asystę. Dziewięciokrotnego reprezentanta Kosowa, którego portal Transfermarkt.de wyceniania na dwa i pół miliona euro, z łódzkim klubem wiąże kontrakt do połowy 2029 roku. W rundzie wiosennej o miejsce w składzie będzie musiał on rywalizować z Christopherem Chengiem, który trafił do Łodzi w zimowym oknie transferowym.