Wściekły Sneijder krzyczy na boisku: To mój ostatni mecz w Katarze! [WIDEO]

Wściekły Sneijder krzyczy na boisku: To mój ostatni mecz w Katarze! [WIDEO]
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Transfery.info

Wesley Sneijder nie ukrywał wściekłości po tym jak sędzia podjął kontrowersyjną decyzję o wyrzuceniu go z boiska.

Holender może mieć mieszane uczucia po ostatnim meczu swojej Al-Gharafy. Z jednej strony zapewnił swojej drużynie zwycięstwo na terenie Qatar SC, z drugiej jednak w samej końcówce ofensywny pomocnik został wyrzucony z boiska. Czerwona kartka wywołała sporo kontrowersji, ponieważ zdaniem Sneijdera nie należała mu się ona w tamtej sytuacji.

34-latek rozgrywał wcześniej bardzo dobre zawody, najpierw wykorzystując rzut karny, a następnie podwyższając wynik na 2:0 ładnym strzałem w okienko bramki rywala. Już w doliczonym czasie gry jego zespół wyszedł z kontrą, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Mehdi Taremi. Napastnika dogonili obrońcy, dlatego przytrzymał piłkę i wystawił ją Sneijderowi, by ten mógł skompletować hat-tricka.

Była gwiazda takich drużyn jak Ajax, Real Madryt czy Inter Mediolan została zablokowana przez bramkarza, ale nie było jej dane dobić obronionego strzału. Sędzia przerwał grę, uznając, że Holender nieprzepisowo zaatakował golkipera rywali. Ku zaskoczeniu piłkarza, pokazana została żółta kartka, a powtórki wykazały, że gracz z rozpędu faktycznie nadepnął na palce bramkarza, lecz trudno określić to celowym zagraniem.

Niedowierzanie przerodziło się w wściekłość i schodząc z boiska pomocnik wyraźnie krzyczał po angielsku do stojących nieopodal oficjeli, iż jest to jego ostatni mecz w Katarze. Kiedy emocje opadły, zawodnik wydał oficjalne oświadczenie w mediach społecznościowych.

„Podczas meczu zareagowałem pod wpływem chwili na czerwoną kartkę, na którą nie zasłużyłem. Chcę jednak zaprzeczyć medialnym spekulacjom: cieszę się żyjąc i grając w piłkę tutaj w Katarze!” - napisał Sneijder.

Oto skrót spotkania (sytuacja z czerwoną kartką od 3:59, słowa Sneijdera można wyraźnie usłyszeć od 5:07):


Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy