Zadyszka Brighton

Zadyszka Brighton fot. Jason Ilagan / Shutterstock.com
Kacper Adamczyk
Kacper Adamczyk
Źródło: Transfery.info | OptaJoe [Twitter/X]

Brighton & Hove Albion na początku sezonu zbierało pochwały za atrakcyjny styl i wyniki. W ostatnich tygodniach złapało jednak zadyszkę, czego kontynuacją był sobotni remis z Evertonem.

Na początku kampanii 2023/2024 „The Seagulls” zanotowali w Premier League pięć zwycięstw w sześciu spotkaniach i ponownie rozkochali w swoim efektownym sposobie gry ekspertów i postronnych kibiców, ponieważ ich starcia gwarantowały gole i piękne akcje. Średnia bramek na mecz szóstej drużyny minionych rozgrywek w tamtym okresie wynosiła aż trzy.

Jej obniżka formy zbiegła się wraz z pojawieniem się większego nagromadzenia starć, co jest związane z udziałem w fazie grupowej Ligi Europy. Dla całego klubu to nowa sytuacja, ponieważ nigdy wcześniej nie zakwalifikował się on nawet do eliminacji do europejskich pucharów.

Co prawda jeszcze po pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Europy podopieczni Roberto De Zerbiego pokonali Bournemouth (3:1), ale potem zaczęła się ich passa bez zwycięstwa. Jej start przypadł na trudne mecze z: Aston Villą (1:6), Liverpoolem (2:2) oraz Manchesterem City (1:2), lecz jej kontynuacja z Fulham (1:1) i Evertonem (1:1) musi budzić pewien niepokój w fanach ekipy z The Amex, zwłaszcza że pomiędzy tymi dwoma ostatnimi potyczkami miała ona tydzień na spokojne treningi, czego w minionym okresie brakowało, bo już wcześniej odpadła z Chelsea z Pucharu Ligi Angielskiej (0:1). Zresztą mecz z „The Blues” był dla niej jedynym bez strzelonego gola w tej kampanii.

Wpływ na słabsze rezultaty Brighton ma przede wszystkim jego gorsza postawa w ataku, ponieważ od początku sezonu tracił on gole dosłownie z każdym, ale w większości przypadków błędy defensywy dawała radę nadrobić ofensywa. Natomiast w ostatnich pięciu potyczkach w angielskiej ekstraklasie zespół ten zdobywał tylko 1,2 gola na spotkanie.

W końcu „The Seagulls” nie zachowali czystego konta w żadnym z poprzednich 15 ligowych meczów, a w tym sezonie w Premier League w każdym ich starciu obie drużyny strzelały gole, co na tym etapie rozgrywek jest pierwszym takim przypadkiem w Premier League od Tottenhamu i kampanii 1988/1989.

Nie bez znaczenia może być też fakt, że przeciwnicy w pewnym sensie mogli się już sposobu gry podopiecznych Roberto De Zerbiego nauczył, co wymaga od nich jeszcze większego wysiłku, aby kreować sobie dogodne okazje strzeleckie.

Aktualnie Brighton zajmuje w tabeli siódme miejsce z dorobkiem 18 punktów, mając ich tyle samo, co powszechnie krytykowany Manchester United, choć oczywiście mowa tutaj o klubie, wobec którego istnieją nieporównywalnie wyższe oczekiwania.

Poza tym „The Seagulls” w trzech konfrontacjach w Lidze Europy zgromadzili cztery punkty, co daje im obecnie trzecią lokatę w grupie B. Jedyne zwycięstwo odnieśli u siebie nad pogrążonym w kryzysie Ajaksem, z którym zachowali swoje pierwsze i dotąd ostatnie czyste konto w tym sezonie.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Puchar Polski: Składy na Wisła Kraków - Widzew Łódź [OFICJALNIE] Puchar Polski: Składy na Wisła Kraków - Widzew Łódź [OFICJALNIE] Skontaktowali się z agentem Xabiego Alonso. Bayer Leverkusen ma być przekonany, co zrobi Hiszpan Skontaktowali się z agentem Xabiego Alonso. Bayer Leverkusen ma być przekonany, co zrobi Hiszpan Mateusz Musiałowski w kadrze Liverpoolu na mecz Pucharu Anglii Mateusz Musiałowski w kadrze Liverpoolu na mecz Pucharu Anglii Lech Poznań ukarany [OFICJALNIE] Lech Poznań ukarany [OFICJALNIE] Słowa Michała Kucharczyka wywołały małą burzę. Odpowiedział mu medalista olimpijski Słowa Michała Kucharczyka wywołały małą burzę. Odpowiedział mu medalista olimpijski Arsenal, Chelsea i Manchester United zainteresowane bramkarzem Arsenal, Chelsea i Manchester United zainteresowane bramkarzem Thomas Tuchel otwarty na pracę w tym gigancie, ale... ma nieco inny priorytet Thomas Tuchel otwarty na pracę w tym gigancie, ale... ma nieco inny priorytet

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy