Zagłębie Lubin chciało zagranicznego trenera. Był wyżej w hierarchii od Leszka Ojrzyńskiego
2025-04-03 16:14:17; Aktualizacja: 14 godzin temu
Zagłębie Lubin po zakończeniu współpracy z Marcinem Włodarskim rozglądało się za nowym trenerem, sprowadzonym na polu promowania młodzieżowców. Ostatecznie postawiło na kandydata z odmiennym profilem w osobie Leszka Ojrzyńskiego choć mieli na oku między innymi takiego kandydata, jak Witalij Ponomarow z Ruchu Lwów - przekazał Piotr Słonka, znany na X.com jako BuckarooBanzai.
Zespół „Miedziowych” prezentował się poniżej oczekiwań pod wodzą Waldemara Fornalika. W związku z tym pod koniec września ubiegłego roku zapadła decyzja o zakończeniu z nim współpracy i zatrudnieniu na jego miejsce byłego opiekuna juniorski kadr Polski w osobie Marcina Włodarskiego.
Ten rozpoczął dość udanie swoją przygodę z ekstraklasowym klubem, ale stosunkowo szybko obniżył loty i po serii porażek zwolniono go z zajmowanego stanowiska oraz rozpoczęto poszukiwania trenera o podobnej charakterystyce.
Zagłębie Lubin rozważało różne opcje, ale koniec końców postawiło na kogoś zupełnie innego, ale sprawdzonego w walce o utrzymanie w osobie Leszka Ojrzyńskiego.Popularne
Z medialnych przekazów dało się wywnioskować, że należał do ścisłego grona faworytów, w czym utwierdza nas informacja przekazana przez Piotra Słonkę, znanego na X.com jako BuckarooBanzai, który przekonuje, że blisko objęcia „Miedziowych” był Witalij Ponomarow z Ruchu Lwów.
50-letni szkoleniowiec jest postrzegany jako specjalista w pracy z młodzieżowcami, więc wpisywałby się idealnie w poszukiwany profil przez polski klub.
Niestety na przeszkodzie w zakontraktowaniu Ukraińca stanęła obowiązująca go umowa z bieżącym pracodawcą, którego nie dałoby się polubownie rozwiązać. W związku z tym kontynuuje on walkę o utrzymanie zespołu w tamtejszej ekstraklasie.
Ruch Lwów ma po dotychczas rozegranych meczach punkt przewagi nad strefą barażową i dziesięciu nad spadkową.