Zamieszanie z Košťálem. Pomocnik zawrócony z testów medycznych

Zamieszanie z Košťálem. Pomocnik zawrócony z testów medycznych fot. FotoPyk
Mateusz Michałek
Źródło: Sebastian Staszewski I Maciej Wąsowski I Twitter

Wszystko wskazuje na to, że Martin Košťál jednak nie zostanie zawodnikiem Jagiellonii Białystok.

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami mediów wicemistrz Polski ustalił z Wisłą Kraków kwotę transferu 22-letniego ofensywnego pomocnika na 350 tysięcy euro. Borykająca się z wielkimi problemami finansowymi „Biała Gwiazda” chwilę wcześniej uregulowała zaległości względem Słowaka, by jego kontrakt nie został rozwiązany z winy klubu (jak było to w przypadku Zorana Arsenicia, który trafił już do Białegostoku). Transfer był w zasadzie przesądzony, ale krakowianie zmienili zdanie.

Jak poinformował Sebastian Staszewski ze Sport.pl Košťál przyjechał na testy medyczne do Białegostoku, ale został zawrócony przez Wisłę.

„Warunki, które były wcześniej ustalone (350 tys. euro), zaczęły ulegać zmianom. W konsekwencji tych ruchów Wisła nakazała piłkarzowi wrócić do klubu” - napisał on na Twitterze, dodając, że zamieszanie wywołali agenci piłkarza, którzy chcieli, żeby to Jagiellonia (a nie klub z Krakowa) rozliczyła się z nimi.

Zaraz po całym zajściu zaskoczenia takim obrotem spraw nie krył prezes „Jagi”, Cezary Kulesza. - Nie wiem, czemu Wisła wycofała się ze wcześniejszych ustaleń w sprawie Kostala. Został zawrócony na ich prośbę. W tej sytuacji nadal szukamy skrzydłowego. Akurat na tą pozycję mam kilka alternatyw - zacytował jego słowa Maciej Wąsowski z „Przeglądu Sportowego”.

Na razie nie wiadomo, jak zakończy się cała sprawa, ale wydaje się, że Košťál do Białegostoku już nie trafi.

W tym sezonie 22-latek rozegrał 19 meczów w Ekstraklasie. Zdobył dwie bramki i zanotował pięć asyst.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy