Ansu Fati nie gra, bo... wciąż rośnie

Ansu Fati nie gra, bo... wciąż rośnie fot. Ansu Fati I Instagram
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Mundo Deportivo

Ansu Fati nie może obecnie liczyć na miejsce w kadrze „Dumy Katalonii” z powodu problemów ze ścięgnem w prawym kolanie, które wynikają z tego, że piłkarz... wciąż rośnie.

Młody zawodnik zaliczył imponujące wejście do pierwszego zespołu ekip z Camp Nou i w dotychczas sześciu rozegranych spotkaniach zdołał już dwukrotnie wpisać się na listę strzelców oraz zanotować jedną asystę.

Dzięki temu utalentowany ofensywny piłkarz przeszedł do historii klubu oraz krajowych rozgrywek jako najmłodszy zdobywca gola dla Barcelony i strzelec bramki oraz asystent w meczu LaLigi.

Ansu Fati dopisał nie tak dawno kolejne osiągnięcie do tej listy, ponieważ jako blisko 17-letni piłkarz został najmłodszym graczem ekipy z Camp Nou, który zagrał w spotkaniu w ramach Ligi Mistrzów.

Teraz Gwinejczyk, posiadający także hiszpańskie obywatelstwo, celuje w pobicie kolejnego rekordu i chce zostać najmłodszym zdobywcą gola we wspomnianych rozgrywkach.

Na razie musi jednak odłożyć te marzenia na później, ponieważ z powodu problemów ze ścięgnem w prawym kolanie nie może liczyć na występ przeciwko Interowi Mediolan.

Według informacji przekazanych przez „Mundo Deportivo”, kłopoty zdrowotne Fatiego nie wynikają na razie z faktu, że grozi mu zostanie kolejnym wielkim talentem zniszczonym przez kontuzje, ale z tego, że zawodnik... wciąż rośnie i w najbliższym czasie będzie odczuwał różnego rodzaju dyskomforty. Dlatego też jego stan zdrowia musi być obecnie uważnie monitorowany przez sztab medyczny Barcelony, który ma zapobiec wszelakim obciążeniem wielce utalentowanego skrzydłowego.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy