AS: Bale dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu

AS: Bale dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu fot. FotoPyk
Karol Brandt
Źródło: AS

Real Madryt chce rozstać się z Garethem Bale’m w pokojowej atmosferze. Hiszpański klub postanowił dać Walijczykowi wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.

Już pod koniec marca miała zapaść pierwotna decyzja o pożegnaniu z 29-latkiem. Pomimo tego dopiero w tym tygodniu doszło do spotkania José Ángela Sáncheza (prawej ręki prezesa Realu Madryt) z agentami walijskiego skrzydłowego. Wówczas przekazano Jonathanowi Barnettowi i Luisowi Alonso, że ich klient nie mieści się w planach Zinédine’a Zidane’a. 

Francuski szkoleniowiec docenia to, co dla madryckiego klubu zrobił były gracz Tottenhamu. W związku z tym jego pożegnanie ma się odbyć w całkowicie pokojowej atmosferze. By tak się stało, dyrektor generalny „Los Blancos” dał skrzydłowemu wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. 

Oczywiście, Real Madryt rozważy jedynie oferty spełniające ustalone warunki finansowe. Przypomnimy, że kilka dni temu jeden z agentów Walijczyka dał do zrozumienia, że jego klient wyceniany jest na 175 milionów euro. Wydaje się jednak jasne, że przy obecnej sytuacji doświadczonego piłkarza, żaden z czołowych europejskich klubów nie wyłoży takich pieniędzy na sfinalizowanie transakcji. 

W tej chwili najpoważniejsze zainteresowanie płynie z dwóch kierunków: Manchesteru oraz Monachium. „Czerwone Diabły” od dawna interesują się 29-latkiem, a ponadto mógłby on zostać włączony w operację sprowadzenia do zespołu z Madrytu Paula Pogby. Natomiast „Gwiazda Południa” przechodzi obecnie transformacje i z pewnością latem będzie poszukiwała przysłowiowej wisienki na torcie, którą może być angaż czterokrotnego zdobywcy pucharu Ligi Mistrzów. 

Jeśli chodzi o bieżący sezon, Gareth Bale wystąpił w 38 spotkaniach, strzelił 14 goli i zanotował pięć asyst. Jego łączy bilans w drużynie „Królewskich” to 227 meczów, 102 trafienia i 63 ostatnie podania. Te liczby byłyby zdecydowanie lepsze, gdyby nie 23 kontuzje w ciągu sześciu sezonów.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy