Balotelli odpowiada Savage'owi: Patrz, dlatego nie zagrałem!
2015-04-09 14:35:29; Aktualizacja: 9 lat temuMario Balotelli postanowił odpowiedzieć na oszczerstwa ze strony Robbie’ego Savage’a à propos jego absencji w ostatnich pojedynkach „The Reds”.
Włoski snajper opuścił dwa ostatnie spotkania Liverpoolu. Nie wziął udziału w przegranym z kretesem meczu ligowym przeciwko Arsenalowi(4-1) oraz we wczorajszej batalii z Blackburn Rovers w ramach ćwierćfinału Pucharu Anglii, którą „The Reds” wygrali 1-0 po golu Philippe’a Coutinho.
Menadżer zespołu z Anfield Road Brendan Rodgers przyznał, że Balotelli wybrał się z drużyną na wyjazdową potyczkę, jednakże jego stan zdrowia uniemożliwił mu występ na boisku. Były gracz Interu Mediolan i Manchesteru City oglądał poczynania swoich kolegów w hotelu w telewizji.
Zachowanie kontrowersyjnego napastnika nie spodobało się byłemu piłkarzowi Blackburn, Robbie’emu Savage’owi, który określił je mianem „żałosnego”.Popularne
- Żałosne, nieprawdaż? Zamierzasz opuścić ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Anglii? Nie wiem, w jakim jest stanie, ale żeby od razu opuszczać mecz pucharowy z powodu lekkiej niedyspozycji? Bez sensu. Musiałbym być obłożnie chory, by przegapić taki mecz – powiedział Walijczyk.
„Super Mario” nie pozostał dłużny oszczerstwom Savage’a i w odpowiedzi opublikował na Instagramie zdjęcie, na którym trzyma w ręku termometr wskazujący 38.7 stopnia gorączki. Podpisał je w następujący sposób: „Nic nie powstrzyma mnie przed oglądaniem zwycięskiego meczu mojej drużyny. Tym razem znacie prawdziwy powód, dla którego nie mogłem zagrać. Tęsknię za boiskiem #unluckyseason #YNWA #illbeback”.