Bayern się nie poddaje i ma ambitne plany na lato. Trzy priorytety, siedmiu graczy na „liście B”

Bayern się nie poddaje i ma ambitne plany na lato. Trzy priorytety, siedmiu graczy na „liście B”
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Christian Falk | Bild

Christian Falk, dziennikarz „Bilda”, wyjawił cele transferowe Bayernu Monachium.

Na początku lipca faktem stały się trzy wzmocnienia Bawarczyków, ale to nie oznacza, że teraz mistrzowie Niemiec zamierzają osiąść na laurach. To Benjamina Pavarda, Lucasa Hernandeza oraz Janna-Fiete Arpa jeszcze tego okna mają dołączyć kolejni zawodnicy, a plany „die Roten” są naprawdę ambitne.

Jak informuje znany niemiecki żurnalista Christian Falk, na samym szczycie listy życzeń znajdują się obecnie trzej zawodnicy. Tego lata klub pożegnał się ze swoimi legendami, Arjenem Robbenem oraz Franckiem Ribérym, dlatego nie dziwi to, że Bayern koncentruje się na skrzydłowych. Najchętniej na Allianz Arena byłby widziany Leroy Sané.

Starania o niego trwają już od dobrych kilku tygodni, lecz choć Niemiec nie odgrywa pierwszych skrzypiec w zespole Pepa Guardioli, Manchester City nie zamierza tak łatwo go oddawać. W międzyczasie prowadzone są rozmowy z Barceloną, bowiem alternatywą dla 23-latka mógłby być Ousmane Dembélé. Trzecim z priorytetowych ruchów Bayernu jest Callum Hudson-Odoi z Chelsea. Wszystkie transfery byłyby bardzo drogie, dlatego wątpliwe, by monachijczycy zrealizowali każdy z nich, ale właśnie ta trójka znajduje się obecnie na liście graczy najbardziej priorytetowych.

Falk dodaje jednak, że dyrektor sportowy Hasan Salihamidžić i spółka sporządzili również „listę B”. Znajdują się na niej zawodnicy, który mogliby stanowić potencjalną, choć mniej prestiżową, alternatywę dla wymienionej trójki, lub mogliby wzmocnić zupełnie inne pozycje. Tutaj możemy znaleźć przede wszystkim takie nazwiska jak Hakim Ziyech, Yannick Ferreira Carrasco, Steven Bergwijn, Leon Bailey czy Dani Olmo.

Wszystkich wymienionych zawodników łączy fakt, iż pełnią oni role ofensywne. Część z nich na co dzień gra bliżej środka pola, ale każdy z powodzeniem może grać również na skrzydle, co może okazać się ciekawym połączeniem w trakcie sezonu.

Listę uzupełniają Marc Roca oraz Mario Mandžukić. Ten pierwszy występuje w Espanyolu i pełni rolę defensywnego pomocnika. Drugi z kolei, mimo sporej sympatii klubu oraz kibiców, jest jednym z kandydatów do opuszczenia Juventusu. Chorwat grał już w Bayernie w latach 2012-2014 i odszedł w związku z przybyciem Roberta Lewandowskiego. Teraz 33-latek mógłby pełnić rolę zmiennika byłego piłkarza Lecha Poznań. Co istotne, w Juventusie Mandžukić występował również na lewym skrzydle, zatem mógłby się sprawdzić także na tej pozycji.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy