Co do tego transferu Rakowa Częstochowa były wątpliwości. Łukasz Tomczyk uspokaja

2026-01-31 11:01:30; Aktualizacja: 3 godziny temu
Co do tego transferu Rakowa Częstochowa były wątpliwości. Łukasz Tomczyk uspokaja Fot. Michal Chwieduk | Arena Akcji
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Kamil Głębocki

Paweł Dawidowicz do Rakowa Częstochowa dołączył po kilkumiesięcznym bezrobociu, a z „Medalikami” związał się kontraktem jedynie do końca sezonu. Łukasz Tomczyk zapewnia jednak, że środkowy obrońca szybko będzie wartością dodaną do zespołu.

Raków Częstochowa za darmo pozyskał Pawła Dawidowicza, który jest 17-krotnym reprezentantem Polski i rozegrał aż 139 spotkań w Serie A, z czego część nawet jako kapitan Hellasu Verona.

Brzmi to jak hit transferowy, ale pewne wątpliwości przy tej operacji mógł budzić fakt, że środkowy obrońca pod Jasną Górę przenosi się po kilkumiesięcznym bezrobociu - jego przygoda w saudyjskim Al-Hazem potrwała zaledwie parę tygodni, bo nie odnalazł się tam, między innymi, ze względu na kwestie kulturowe. Na dodatek w Częstochowie raczej nie spędzi on za dużo czasu - z „Medalikami” związał się kontraktem jedynie do końca sezonu, a opcja przedłużenia według Tomasza Włodarczyka wejdzie w życie tylko w przypadku wywalczenia przez Raków mistrzostwa Polski. Dziennikarz dodaje, że Dawidowicz raczej jeszcze będzie chciał się gdzieś zaczepić za granicą.

Łukasz Tomczyk na konferencji prasowej przed starciem z Wisłą Płock zapewnił jednak, że Dawidowicz jest gotowy do gry i najpewniej już wkrótce będzie wartością dodaną do zespołu.

- Paweł trenował indywidualnie przez cały okres, gdy nie miał klubu. Już teraz widzę, że ma pozytywny wpływ na zespół. Trzeba może trochę ogrania, ale to nie jest tak, że będziemy musieli na niego bardzo długo czekać - powiedział szkoleniowiec „Medalików”, cytowany przez Kamila Głębockiego.