Robert Dobrzycki: W polskiej piłce i w Polsce jest kult dziadostwa
2026-01-31 13:18:49; Aktualizacja: 14 minut temu
Robert Dobrzycki porozmawiał ostatnio z Tomaszem Ćwiąkałą i poruszył wiele wątków. Właściciel Widzewa Łódź wyznał, że jego zdaniem zarówno w polskiej piłce, jak i całym kraju istnieje kult dziadostwa. O co chodzi biznesmenowi?
Widzew Łódź na początku kwietnia poprzedniego roku poinformował, że większościowym udziałowcem klubu został Robert Dobrzycki, a więc współwłaściciel i CEO Panattoni, która jest jedną z największych firm deweloperskich na świecie.
Wejście biznesmena w struktury czterokrotnego mistrza Polski bardzo szybko zmieniło realia panujące od dłuższego czasu w Ekstraklasie, ponieważ nikt nigdy wcześniej nie wydawał na wzmocnienia aż tak dużych kwot.
Według spekulacji Widzew od początku panowania Dobrzyckiego na nowych zawodników przeznaczył około 20 milionów euro. Zimą pobity został również rekord ligi za sprawą kupna Osmana Bukariego z Austin FC za ponad 5 milionów euro.Popularne
Sposób działania Widzewa na rynku transferowym wzbudza w środowisku mieszane opinie. Sam właściciel klubu w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą wyznał, że nie podoba mu się podejście ludzi w Polsce do osób, które odnoszą sukcesy i się z tym nie kryją.
Dobrzycki nazwał takie nastawienie kultem dziadostwa i porównał aktualną sytuację do Stanów Zjednoczonych, gdzie spojrzenie na ten aspekt jest zgoła odmienne.
- W polskiej piłce i w Polsce jest kult dziadostwa. Nie działamy otwarcie, proaktywnie i tym się różnimy od wielu krajów w Europie, a od Stanów Zjednoczonych kompletnie. W USA, jeżeli ktoś nie radzi sobie biznesowo, to jest źle oceniany. W Polsce źle oceniana jest osoba, która sobie radzi. Chcę to zmieniać i nie chwalić się tym, że jestem dziadem - przyznał.
- Mieliśmy bardzo niską bazę. Dlatego ruchy, które miały nas podciągnąć, są bardzo kosztowne. Ale gdy porównamy nas do klubów, które miały ileś okienek, trafiały, nie trafiały, trochę flopów, trochę dobrych transferów, to działa tam inaczej. My działaliśmy w miarę szybko - podsumował.
Widzew po osiemnastu rozegranych spotkaniach zajmuje zaledwie szesnaste miejsce w tabeli. Zimą do klubu oprócz wspomnianego Bukariego przyszli również Przemysław Wiśniewski, Emil Kornvig, Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski oraz Lukas Lerager.





















![Ekstraklasa: Składy na Górnik Zabrze - Piast Gliwice [OFICJALNIE]](img/photos/87114/90x60/gornik-zabrze-piast-gliwice.jpg)





![Ekstraklasa: Składy na Górnik Zabrze - Piast Gliwice [OFICJALNIE]](img/photos/87114/170x113/gornik-zabrze-piast-gliwice.jpg)




