Wielu widziało go w reprezentacji Polski. Jan Urban nawet się z nim nie kontaktował
2026-01-31 11:52:49; Aktualizacja: 1 godzina temu
Oskar Repka świetnie odnalazł się w Rakowie Częstochowa i jesienią pojawiło się sporo głosów, że Jan Urban powinien go sprawdzić w reprezentacji Polski. Pomocnik w rozmowie z portalem Interia.pl przyznał, że liczył na debiut w narodowych barwach. Jan Urban jednak w ogóle się z nim nie kontaktował.
Poprzednia kampania była bardzo udana w wykonaniu Oskara Repki - środkowy pomocnik był jednym z liderów GKS-u Katowice, a na swoim koncie zapisał osiem bramek i dwie asysty w 33 ligowych występach.
Taka dyspozycja 27-latka sprawiła, że 700 tysięcy euro na jego pozyskanie wyłożył Raków Częstochowa. W nowym środowisku Repka bardzo dobrze się odnalazł i w rundzie jesiennej był ważnym zawodnikiem w układance Marka Papszuna, a 31 spotkań okrasił pięcioma trafieniami i ostatnim podaniem.
Jesienią pojawiało się sporo głosów, że pomocnik powinien dostać szansę w reprezentacji Polski od Jana Urbana. W czerwcu został on po raz pierwszy powołany przez Michała Probierza i w rozmowie z portalem Interia.pl przyznał, iż liczył, że Jan Urban da mu zadebiutować z orzełkiem na piersi.Popularne
- Powołania za trenera Probierza się nie spodziewałem - to było miłe zaskoczenie, cieszyłem się. Ale człowiek zawsze chce więcej. Głód narastał, chciałem debiutu, nie doczekałem się. Gdy już zadebiutuję, i tak będę czuł głód - zacznie się myślenie o golu w kadrze, zaliczeniu asysty. Taki mam charakter. Nigdy nie zadowolę się tym, co akurat osiągam - mówi Repka.
- Nie chcę tu mówić o jakimś bólu. Mam swoje ambicje, ale jednocześnie zawsze biorę życie takim, jakie jest. Nie dostałem powołania? Szkoda, ale to znaczy, że trzeba dalej konsekwentnie na to pracować - dodał 27-latek.
Pomocnik zdradził, że Jan Urban w ogóle się z nim nie kontaktował.
































