Coutinho jeszcze nie został skreślony w Barcelonie

Coutinho jeszcze nie został skreślony w Barcelonie fot. Bayern Monachium
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: Marca

Kilka tygodni temu Philippe Coutinho trafił na wypożyczenie do Bayernu Monachium. Jego macierzysty klub, FC Barcelona, nie traci jednak go z oczu. Niewykluczone zatem, że już po zakończeniu sezonu Brazylijczyk wróci na Camp Nou.

Podczas ostatniego okna transferowego Katalończycy usilnie dążyli do sprzedaży ofensywnego pomocnika, który może także zająć miejsce na obu flankach. Chcieli oni w ten sposób podreperować nieco budżet klubu, lecz koniec końców żaden klub nie spełnił ich żądań. Mając to na uwadze, mistrzowie Hiszpanii przystali na ofertę Bayernu Monachium, która zakładała wypożyczenie (za 8,5 miliona euro) z opcją późniejszego wykupu za 120 milionów euro.

To, że FC Barcelona się na to zgodziła, nie oznacza jednak, że zupełnie zapomniała o swoim zawodniku. Według „Marki” wysłannicy ekipy z Camp Nou w tym sezonie już dwukrotnie oglądali popisy Brazylijczyka z wysokości trybun. W ten sposób Hiszpanie cały czas trzymają rękę na pulsie i są w stanie ocenić postępy 27-latka.

To na wypadek, gdyby Bawarczycy ostatecznie nie skorzystali z opcji transferu definitywnego, tak jak miało to miejsce w przypadku Jamesa Rodrígueza. Wówczas „Blaugrana” nie będzie musiała czekać z oceną przydatności Coutinho dla zespołu i latem podejmie szybką decyzję.

Oczywiście nikt w tej chwili nie wyobraża sobie takiego scenariusza, w którym 57-krotny reprezentant „Canarinhos” po sezonie wraca do Barcelony. Niemniej, Katalończycy wolą dmuchać na zimne i być przygotowani na każdą opcję.

Rozgrywający w bieżącym sezonie przywdziewał trykot „Gwiazdy Południa” osiem razy. Swoją obecność zaznaczył dwoma trafieniami i trzema kluczowymi podaniami.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy