Pierwsze starcie Marka Papszuna z zarządem Legii Warszawa?! „W Rakowie nie był do tego przyzwyczajony”

2026-02-03 07:54:44; Aktualizacja: 8 minut temu
Pierwsze starcie Marka Papszuna z zarządem Legii Warszawa?! „W Rakowie nie był do tego przyzwyczajony” Fot. Wojciech Dobrzynski/PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Łukasz Olkowicz [Przegląd Sportowy Onet]

Legia Warszawa chciała podreperować budżet, sprzedając do Serie A Steve'a Kapuadiego. Obrońca przebywał we Włoszech, gdzie liczył na finalizację ruchu. Na drodze stanął Marek Papszun. „Pierwsze starcie w Legii” - ocenił Łukasz Olkowicz.

Sytuacja Legii jest bardzo trudna. Stała się jeszcze gorsza po inauguracyjnej kolejce rundy wiosennej. Zatrudnienie Marka Papszuna nie podziałało niczym magiczna różdżka. 

W 19. kolejce Ekstraklasy podopieczni 51-latka musieli uznać wyższość zawodników Korony Kielce, a szczególnie doświadczonego Mariusza Stępińskiego, który popisał się dubletem. 

W niedzielnej batalii - oficjalnie z powodu urazu - nie brał udziału Steve Kapuadi. Defensor miał w tym czasie na głowie inne sprawy.

Reprezentant Demokratycznej Republiki Konga podczas Deadline Day przebywał w Italii, gdzie liczył na sfinalizowanie przenosin do Cremonese. Do pewnego momentu wszystko zmierzało w dobrym kierunku. Nagle na drodze stanęła przeszkoda, która przybrała postać Marka Papszuna.

Nowy opiekun Legii mocno przeżył porażkę z Koroną. Uznał, że w tak trudnej sytuacji nie może dopuścić do osłabienia kadry. Zablokował więc ruch ku niezadowoleniu niektórych członków zarządu.

- Pierwsze starcie wewnętrzne w Legii. Marek Papszun kontrakt reszta ekipy, czyli ludzie, którzy zwracają uwagę na finanse. Marek Papszun nie był przyzwyczajony w Rakowie, żeby ktoś mu się stawiał. Po prostu szedł do właściciela, omijał prezesa, i dostawał, co swoje. Nie dziwię się Markowi Papszunowi, bo widzi, co się z tą drużyną dzieje. Legia jest trochę w potrzasku. Finanse nie są w najlepszym stanie. Każdy domaga się napastnika, a tutaj trzeba jakoś te pieniądze zorganizować - wyjaśnił Łukasz Olkowicz w Kanale Sportowym.

Kapuadi zanotował w bieżącej kampanii 28 występów. Ciekawe, jak niepowodzenie transferowe wpłynie na jego podejście w drugiej części rozgrywek.