Ten transfer zadziwił kibiców Śląska Wrocław. Dyrektor sportowy wyjaśnia

2026-02-03 09:22:16; Aktualizacja: 1 godzina temu
Ten transfer zadziwił kibiców Śląska Wrocław. Dyrektor sportowy wyjaśnia Fot. Sandecja Nowy Sącz
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Slasknet.com

Podstawowy pomocnik rezerw Śląska Wrocław, Aleksander Wołczek, zimą został wypożyczony do Sandecji Nowy Sącz, czyli klubu występującego na tym samym poziomie rozgrywkowym, co drugi zespół WKS-u. Głos na temat tego ruchu dla portalu Slasknet.com zabrali Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy Śląska, oraz sam 20-latek.

Aleksander Wołczek to utalentowany pomocnik, który jest mocno związany ze Śląskiem Wrocław - wychował się w jego strukturach, a barwy WKS-u reprezentował także jego ojciec, Krzysztof (przy Oporowskiej spędził on osiem lat podczas swojej piłkarskiej kariery, a po odwieszeniu piłkarskich butów na kołek pozostał związany z „Wojskowymi” - aktualnie pełni tam funkcję koordynatora młodzieżówki).

20-latek w poprzednim sezonie dostał szansę debiutu w seniorach Śląska, ale w trwającej kampanii występował jedynie w II-ligowych rezerwach, gdzie prezentował się bardzo dobrze - w 18 spotkaniach spędził na murawie ponad 1400 minut, a na swoim koncie zapisał cztery bramki i dwie asysty. W starciu ze Świtem Szczecin pełnił nawet funkcję kapitana zespołu.

W takich okolicznościach sporym zaskoczeniem był fakt, że w zimowym oknie transferowym Wołczek został wypożyczony do Sandecji Nowy Sącz, która występuje na tym samym poziomie rozgrywkowym, co rezerwy WKS-u, a na dodatek najpewniej będzie bezpośrednio rywalizować z nimi o utrzymanie (Sandecja i drugi zespół Śląska mają zaledwie punkt przewagi nad strefą barażową).

Portal Slasknet.net poprosił dyrektora sportowego WKS-u, Rafała Grodzickiego, o komentarz w sprawie tego niezrozumiałego ruchu.

- Decyzja podyktowana jest rozwojem zawodnika. Gra w innym klubie niż w całej dotychczasowej karierze, zmiana otoczenia, wyjście ze strefy komfortu, występy w pierwszej drużynie - to wszystko może sprawić, że Alek wróci do nas jako jeszcze lepszy zawodnik. Sandecja była bardzo zdeterminowana, by ściągnąć go do siebie i teraz od niego zależy, jak wykorzysta ten czas. Trzymamy za niego kciuki - powiedział działacz.

Portal uzyskał też komentarz od Wołczka.

- Konsultowałem tę decyzję z klubem macierzystym, czyli ze Śląskiem oraz ze swoim środowiskiem i ludźmi, którzy mi doradzają, a także z dyrektorami w Śląsku. Zdecydowaliśmy, że wypożyczenie będzie dobrym ruchem, ponieważ cały czas szukam miejsca, w którym mogę się rozwijać. Na ten moment czułem, że nie będzie mi się łatwo przebić do pierwszego zespołu Śląska Wrocław, dlatego szukałem klubu z celami, z ambicjami, a Sandecja na pewno taka jest. To miejsce, gdzie będę grał o wysokie cele - powiedział 20-latek.