Wisła Kraków z nim nie rozmawia. „Mam nadzieję, że na to zapracuję”

2026-02-03 08:59:11; Aktualizacja: 1 godzina temu
Wisła Kraków z nim nie rozmawia. „Mam nadzieję, że na to zapracuję” Fot. Piotr Front / Shutterstock.com
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Radio Kraków

Wisła Kraków ma w rundzie wiosennej jeden cel: awansować z pierwszego miejsca do Ekstraklasy. Wiele może zależeć od formy Wiktora Biedrzyckiego, który prezentował się jesienią naprawdę dobrze. Nad przyszłością 28-latka stoi znak zapytania, o czym opowiedział w rozmowie z Radio Kraków.

Kibice Wisły czekają z niecierpliwością na start wiosennych zmagań w I lidze. Ich ulubieńcy rozpoczną walkę o bezpośredni awans od starcia z GKS-em Tychy, a więc trzecim od końca zespołem w tabeli.

W najbliższych miesiącach wiele będzie zależało od postawy Ángela Rodado. Hiszpański snajper prezentował doskonałą skuteczność, notując 17 bramek w 19 meczach. Drużyna Mariusza Jopa ma także kilku cichych bohaterów.

Na wyróżnienie zasługuje między innymi Wiktor Biedrzycki. 

28-latek po dość przeciętnej premierowej kampanii stał się bardzo ważnym członkiem podstawowego składu. W bieżących rozgrywkach ligowych tylko dwukrotnie nie pojawił się na murawie. W pozostałych przypadkach grał od „deski do deski”. 

Mimo udanych występów przyszłość środkowego defensora z Olsztyna stoi pod znakiem zapytania. Wisła nie zainicjowała z nim rozmów w sprawie przedłużenia kontraktu.

- Moja przyszłość jest taka, że 30 czerwca mój kontrakt się kończy. Żadnego przedłużenia w moim kontrakcie nie ma. Na ten moment oficjalnie rozmowy nie są ze mną prowadzone. Skupiam się na każdym kolejnym dniu. Chcę być przede wszystkim zdrowy i chcę osiągnąć cel, z jakim przychodziłem do Wisły, czyli awans do Ekstraklasy. Czy klub uzna, że zasługuję na przedłużenie kontraktu? To czas pokaże. Mam nadzieję, że swoimi występami sobie na to zapracuję - wyjaśnił w rozmowie z Radio Kraków Biedrzycki.