Cristiano Ronaldo żałuje odejścia z Realu Madryt?!

Cristiano Ronaldo żałuje odejścia z Realu Madryt?!
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: ABC

Hiszpańskie media donoszą, że po około półtora roku od transferu z Realu Madryt do Juventusu, Cristiano Ronaldo zaczął żałować, że zdecydował się na taki krok.

Zamysł odejścia z Estadio Santiago Bernabéu pojawił się w głowie Portugalczyka zimą 2018 roku, gdy dowiedział się, że władze madryckiego klubu nie planują dla niego podwyżki. Wówczas atakujący poczuł, że jego zasługi nie są wystarczająco mocno doceniane, i postanowił znaleźć miejsce, w którym będzie traktowany z należytą estymą.

W tamtym momencie bramkostrzelnego gracza łączono m.in. z Manchesterem United i Paris Saint-Germain, lecz nikt tak naprawdę nie brał na poważnie ówczesnych spekulacji. 34-letni obecnie napastnik uważał jednak, że powinien zarabiać tyle samo lub nawet więcej niż Neymar, tj. 36 milionów euro netto. Mając to na uwadze, przekazał swojemu agentowi, aby poszukał mu nowego pracodawcy.

Pod koniec sezonu Jorge Mendes obwieścił swojemu klientowi, że zadanie zostało wykonane. W ten sposób obrano kurs na Włochy, gdzie najpierw usługi Cristiano Ronaldo zostały zaoferowane SSC Napoli, a następnie Juventusowi. Koniec końców pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki trafił do Turynu.

W przenosinach do „Starej Damy” ogromną rolę odegrał portugalski superagent, który wyręczył żądnego zmiany klubu zawodnika, i uzgodnił z José Ángelem Sánchezem (prawą ręką Florentino Péreza) wszelkie formalności. Na konto Realu Madryt wpłynęło zatem 100 milionów euro.

Atakujący z kolei podpisał umowę o wartości 30 milionów euro i po pierwszym sezonie z uśmiechem na ustach mógł rzec „veni, vidi, vici”. W tym czasie w 43 meczach strzelił on 28 goli, i tym samym szybko zaznaczył swoją obecność na włoskiej ziemi.

Obecnie jednak Portugalczykowi nie idzie już tak dobrze jak na początku, a kibice czy też eksperci nie pozostawiają na nim suchej nitki. Krytykują go oni bowiem nie tylko za postawę na boisku, ale i poza nim. Na domiar złego drugi rok z rzędu Cristiano Ronaldo nie mógł pokazać się w blasku fleszy na gali Złotej Piłki, a na pocieszenie została mu Gran Galà del Calcio.

Biorąc to wszystko pod uwagę, jak donosi dziennik „ABC”, po około półtora roku od transferu, i na dwa miesiące przed swoimi 35. urodzinami, kapitan reprezentacji Portugalii zaczął żałować odejścia z Realu Madryt. O wszystkim miał on opowiedzieć swoim byłym kolegom z Estadio Santiago Bernabéu, dodając, że gdyby został w stolicy Hiszpanii, dziś cieszyłby się ze zdobycia dwóch Złotych Piłek (za rok 2018 i 2019).

Ponadto najlepszy strzelec w historii „Los Blancos” dostrzegł, że jego problemy z hiszpańskim fiskusem nie były żadnym atakiem wymierzonym w jego osobę, gdyż podobne kłopoty mieli Lionel Messi, Luka Modrić czy Sergio Busquets. Z tym że wszyscy ci piłkarze postanowili stawić im czuło i pozostali w LaLiga, podczas gdy Cristiano Ronaldo opuścił Hiszpanię, by poszukać szczęścia we Włoszech. Wspomniane źródło donosi jednak, że tam go jak dotąd nie znalazł, stąd jego rozterki.

Zobacz również

Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Vuković potwierdza: Alibec i Świerczok na celowniku Legii Vuković potwierdza: Alibec i Świerczok na celowniku Legii Rafał Kurzawa nie dla klubów Ekstraklasy. Polak trafi do Esbjerga Rafał Kurzawa nie dla klubów Ekstraklasy. Polak trafi do Esbjerga Giroud przechodzi do Interu Mediolan Giroud przechodzi do Interu Mediolan Arsenal sięgnie po zwycięzcę Copa Libertadores. Nowy obrońca o krok od transferu Arsenal sięgnie po zwycięzcę Copa Libertadores. Nowy obrońca o krok od transferu Podolski wciąż myśli o Górniku Zabrze. „Chcę w nim zagrać” Podolski wciąż myśli o Górniku Zabrze. „Chcę w nim zagrać” Legia wciąż poszukuje następcy Niezgody. Ma na oku jednego z czołowych strzelców rumuńskiej ekstraklasy Legia wciąż poszukuje następcy Niezgody. Ma na oku jednego z czołowych strzelców rumuńskiej ekstraklasy Lech Poznań zainteresowany Andreiem Peteleu Lech Poznań zainteresowany Andreiem Peteleu

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy