„Czuję dumę i zadowolenie”. Gonçalo Feio przemówił po awansie Legii Warszawa do finału Pucharu Polski

2025-04-02 23:11:46; Aktualizacja: 22 godziny temu
„Czuję dumę i zadowolenie”. Gonçalo Feio przemówił po awansie Legii Warszawa do finału Pucharu Polski Fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: Legionisci.com

Gonçalo Feio zabrał głos po wygranej Legii Warszawa w półfinale Pucharu Polski przeciwko Ruchowi Chorzów (5:0).

Legia Warszawa na dobre wypisała się w tym sezonie z walki o tytuł mistrzowski w Ekstraklasie. Stołeczna drużyna traci aktualnie aż 14 punktów do przewodzącego stawce Rakowa Częstochowa. Do końca rozgrywek pozostało osiem kolejek.

„Wojskowym” daleko również do roli faworyta ćwierćfinałowej rywalizacji przeciwko Chelsea w Lidze Konferencji. Stąd wydaje się, że największej nadziei w zdobycie trofeum przy Łazienkowskiej należy upatrywać w Pucharze Polski. Na tym froncie drużyna prowadzona przez trenera Gonçalo Feio radzi sobie dotychczas z dużym powodzeniem. W ćwierćfinale wyeliminowała Jagiellonię Białystok (3:1), a teraz odniosła efektowne zwycięstwo nad Ruchem Chorzów (5:0).

- Czuję dumę i zadowolenie. Patrząc na wynik, może się wydawać, że to był łatwy mecz, ale ten wynik to efekt pracy, jaką wykonała drużyna. W szatni pogratulowałem zawodnikom poważnego występu i takiej skromności - powiedział podczas pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec warszawian, cytowany przez portal Legionisci.com.

- Dzisiaj graliśmy z drużyną, która ma swoje atuty, która jest zawsze dobrze przygotowana do meczu przez trenera Szulczka. Momentami musieliśmy bronić pola karnego, żeby zneutralizować mocne strony przeciwnika. Pokazaliśmy dziś jakość z piłką, ale trzeba mieć w sobie skromność i poważne podejście do przeciwnika, żeby umieć zarządzać także takimi momentami, co dziś robiliśmy - dodał.

Na początku maja Legia Warszawa zagra w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Jej rywalem będzie Pogoń Szczecin, która we wtorek wygrała na wyjeździe z Puszczą Niepołomice (3:0).

- Doszliśmy do finału. Pozostał nam jeszcze jeden krok, więc to szczęście jest jeszcze umiarkowane. Jeszcze kilka tygodni temu, przed przerwą na kadrę traciliśmy sporo bramek. Mamy drugi mecz na zero z tyłu, to też jest rozwój. Mamy 96 czy 97 strzelonych bramek, więc dobijemy do 100 w tym sezonie, co chyba zdarzyło się tylko trzy razy w historii klubu. Mamy powody, żeby być szczęśliwymi i szczęśliwi wracamy do Warszawy, a od jutra myślimy o kolejnym meczu - zapewnił Feio.

- Mamy czas, żeby pomyśleć o meczu z Pogonią, bo wcześniej jeszcze czeka nas sporo wyzwań. Chcemy poprawić naszą pozycję w lidze, a w europejskich pucharach powalczyć o marzenia. Nikt nam tego nie zabroni. Dla kibiców to będzie kapitalny mecz, kapitalna reklama polskiej piłki, dwie drużyny potrafiące grać, stworzą widowisko. Takiego finału wszyscy mogą się spodziewać - skwitował.