Dawid Janczyk o swoim nowym klubie: Dlatego tu przyjechałem
2025-04-01 20:29:16; Aktualizacja: 1 dzień temu
Dawid Janczyk 19 marca zasilił szeregi Jezioraka Iława, który występuje w warmińsko-mazurskiej IV lidze. 37-latek, który niegdyś uchodził za ogromny talent, w rozmowie z portalem Flashscore wyjaśnił, dlaczego trafił akurat do tego klubu.
Dawid Janczyk niegdyś uchodził za bardzo utalentowanego zawodnika - w Legii Warszawa zaczął występować w wieku niespełna 18 lat i przez dwa sezony zapisał na swoim koncie dziesięć trafień i dwie asysty w 52 spotkaniach, co przekonało CSKA Moskwa, by latem 2007 roku wyłożyć za polskiego napastnika ponad cztery miliony euro.
Transfer do Rosji okazał się złym ruchem - Janczyk nie ukrywa, że ogromne pieniądze, które wtedy zarabiał, zawróciły mu w głowie i tam rozpoczęły się jego problemy z nadużywaniem alkoholu. Napastnik od tamtego czasu stopniowo obniżał loty i kolejno reprezentował barwy belgijskich KSC Lokeren oraz Beerschot, Korony Kielce, ukraińskiej Ołeksandriji, Piasta Gliwice i Sandecji Nowy Sącz, a od dłuższego czasu reprezentuje już jedynie barwy klubów z niższych polskich lig.
W marcu 37-latek zasilił szeregi Jezioraka Iława, który walczy o utrzymanie w warmińsko-mazurskiej IV lidze. W rozmowie z portalem Flashscore Janczyk wyjaśnił, dlaczego trafił akurat do tego klubu.Popularne
- Miałem kilka innych ofert, nawet z 3 ligi z tego regionu, ale niespodziewanie otrzymałem telefon od Leszka Gajewskiego (menagera klubu). Przedstawił mi ofertę, cały plan, jak to będzie wyglądać. Dla mnie najważniejsze było to, żeby treningi odbywały się pięć razy w tygodniu, żeby otrzymać pracę i wsparcie terapeutyczne, żeby utrzymywać cały czas abstynencje. On wiedział o moich wcześniejszych problemach i przedstawił to dokładanie tak, jak chciałem, żeby wyglądało. Dlatego tu przyjechałem, od razu przekonałem się, jak to będzie działać. Spotkania z terapeutą, mam już pracę, strzeliłem pierwsze gole, więc myślę, że Iława zostanie miejscem, gdzie będę mógł się zatrzymać na dłużej. Otrzymałem od klubu ogromne wsparcie. Mój plan dnia jest bardzo napięty, więc nie mam czasu na myślenie o głupotach, które wiadomo, że były w poprzednich klubach, co też miało znaczenie, że trudniej było mi się podnieść - powiedział pięciokrotny reprezentant Polski.