Dlatego Górnik Łęczna postawił na Jurija Szatałowa. „To nie jest nostalgia”

2026-01-07 17:58:35; Aktualizacja: 20 godzin temu
Dlatego Górnik Łęczna postawił na Jurija Szatałowa. „To nie jest nostalgia” Fot. Wojciech Szubartowski/PressFocus
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Górnik Łęczna

Po ponad ośmioletnim bezrobociu na trenerską ławkę powrócił Jurij Szatałow – ponownie będzie on odpowiadał za wyniki Górnika Łęczna. Tę decyzję na konferencji prasowej wyjaśnił prezes klubu, Grzegorz Szkutnik.

Górnik Łęczna zaskoczył środowisko piłkarskie, bo w bardzo trudnej sytuacji (zimę spędza jako czerwona latarnia I ligi z dorobkiem zaledwie 11 punktów po 19 spotkaniach) postanowił zaufać Jurijem Szatałowowi, czyli szkoleniowcowi, który zdawał się być już na emeryturze – 62-latek po raz ostatni na trenerskiej ławce zasiadał w 2017 roku.

Decyzję o zatrudnieniu Szatałowa na konferencji prasowej wyjaśnił prezes „Dumy Lubelszczyzny”, Grzegorz Szkutnik.

– Uważam, że profil i osobowość trenera będzie najlepszym kandydatem do prowadzenia zespołu. Znam go z pracy w Górniku. Uważam, że zagwarantuje nam spokój i stabilizację. Jego doświadczenie i charyzmatyczna praca w obecnej sytuacji klubu jest najlepszym wyborem. Głosami kibiców w 2024 roku został wybrany trenerem 45-lecia Górnika, wprowadził nas do Ekstraklasy. Mam nadal przed oczami obrazki ze świętowania tego sukcesu na płycie boiska w Łęcznej. To nie jest nostalgia, tylko twarde, chłodne spojrzenie na obecny stan klubu, drużyny i chaosu, który był w drużynie. Nie boję się użyć tego słowa. Panował chaos organizacyjny w drużynie – wyjaśnił prezes Górnika.

Szatałow za wyniki „Dumy Lubelszczyzny” odpowiadał w latach 2013-2016 – poprowadził wówczas zespół w 106 spotkaniach, a osiągnął w nich średnią 1,28 punktu na mecz.