Druga połowa zmieniła wszystko. FC Barcelona melduje się w 1/8 finału Ligi Mistrzów [WIDEO]

2026-01-28 22:57:29; Aktualizacja: 40 minut temu
Druga połowa zmieniła wszystko. FC Barcelona melduje się w 1/8 finału Ligi Mistrzów [WIDEO] Fot. IMAGO / ZUMA Press Wire
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Transfery.info

Po pierwszej połowie środowego spotkania na Camp Nou można było mieć wątpliwości, czy FC Barcelona zdoła pokonać FC Kopenhagę. Po zmianie stron podopieczni Hansiego Flicka wrzucili jednak wyższy bieg i dzięki wygranej 4:2 zakończyli fazę ligową Champions League w czołowej ósemce.

Przed tym meczem cele obu zespołów były jasno określone. „Duma Katalonii” walczyła o bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a mistrzowie Danii o zapewnienie sobie udziału w fazie pucharowej.

Goście zaskoczyli hiszpańską ekipę i już po czterech minutach prowadzili na Camp Nou. 17-letni Viktor Daðason wykorzystał świetne prostopadłe podanie Mohameda Elyounoussiego i wprawił kibiców gospodarzy w osłupienie, wygrywając pojedynek jeden na jeden z Joanem Garcíą.

Wydawało się, że Barcelona szybko odrobi straty, ale bramka Dominika Kotarskiego była jak zaczarowana. Chorwacki golkiper schodził na przerwę z podniesioną głową i czystym kontem po wielu świetnych interwencjach.

Po zmianie stron miał już o wiele mniej powodów do radości. Sygnał do ataku dał Barcelonie Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski jak na rasowego snajpera przystało, znalazł się w odpowiednim miejscu, by dobić strzał Lamine'a Yamala.

Jego trafienie dało impuls pozostałym kolegom z drużyny. Piłkarze Hansiego Flicka postanowili pójść za ciosem i nie przestawali atakować bramki Kopenhagi.

Mistrzowie Danii już w 60. minucie gry musieli wyciągać piłkę z siatki po raz drugi. Tym razem Yamal mógł już celebrować gola, bo po jego strzale futbolówka odbiła się od jednego z obrońców i zaskoczyła Kotarskiego.

Chwilę później gospodarze świętowali po raz trzeci. Robert Lewandowski został sfaulowany przy próbie strzału w polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał Raphinha.

Rozluźnieni mistrzowie Hiszpanii nie przestawali czarować. Zepchnęli Kopenhagę do defensywy i cierpliwie czekali na kolejne okazje.

Ostatni gol dla Barcelony padł w 85. minucie. Marcus Rashford, który pojawił się na placu gry w drugiej połowie, chytrze przymierzył z rzutu wolnego. Chociaż nie uderzył mocno, udało mu się pokonać chorwackiego golkipera.

Gościom pozostała już tylko walka o zmniejszenie rozmiarów porażki. Na 60 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry prawie udało im się dopiąć swego, ale trafienie Gabriela Pereiry nie zostało uznane.

Trzy punkty pozwoliły „Dumie Katalonii” świętować bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Duńska ekipa żegna się z kolei z rozgrywkami, bo nie udało jej się zająć miejsca w gronie 24 zespołów, które zagrają w fazie pucharowej.