Edward Iordănescu odpalił się: Mówiono mi, żebym nie narzekał, ale tak się nie da

2025-08-29 01:32:28; Aktualizacja: 3 godziny temu
Edward Iordănescu odpalił się: Mówiono mi, żebym nie narzekał, ale tak się nie da Fot. Marcin Szymczyk/400mm.pl
Paweł Hanejko
Paweł Hanejko Źródło: Robert Błoński

Edward Iordănescu wziął udział w konferencji prasowej po meczu Legii Warszawa z Hibernian. Trener ekipy z Łazienkowskiej nie gryzł się w język w obliczu sytuacji, w jakiej znalazła się jego drużyna.

Legia Warszawa do samego końca musiała drżeć o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. W pewnym momencie zawodnicy prowadzeni przez rumuńskiego szkoleniowca zaczęli tracić grunt, bo dali sobie strzelić trzy gole w odstępie niecałych piętnastu minut.

Na szczęście jednak w doliczonym czasie gola kontaktowego zdobył Jurgen Elitim, podpinając swoich kolegów do dogrywki. W niej decydujące trafienie zanotował Mileta Rajović.

W takim razie ekipa z Łazienkowskiej melduje się w fazie ligowej Ligi Konferencji i może ruszać na rynek transferowy. Wcześniej jednak dezaprobatę wobec sytuacji kadrowej wyraził trener Edward Iordănescu.

- Zrealizowaliśmy oba cele wyznaczone na pierwszą część sezonu - Superpuchar i faza ligowa Ligi Konferencji. Mówiono mi, żebym nie narzekał. Ale się nie da. Wiele się musi zmienić. I zmienia. Ale ja i drużyna potrzebujemy pomocy. Mam nadzieję, że od teraz rozpoczniemy nowy rozdział - wyznał, cytowany przez Roberta Błońskiego.

- Informacje w rumuńskiej prasie? Wolę ich nie komentować. Musimy zrozumieć, że byłem tam nie trenerem numer dwa czy trzy, ale selekcjonerem, stąd wynika duże zainteresowanie moją osobą. Tamtejsza prasa śledzi wszystko, co się ze mną dzieje. Dodatkowo wychodzą z różnymi wnioskami. Pora zatrzymać to tornado. W następnych dniach czekają nas dodatkowe zmiany - stwierdził.

Legia Warszawa już w niedzielę rozegra następny mecz. Zmierzy się wtedy w Ekstraklasie z Cracovią.