Emre Can na radarach gigantów

Emre Can na radarach gigantów fot. Juventus
Karol Brandt
Źródło: Tuttosport

Juventus przed końcem okna transferowego chce się pozbyć jeszcze przynajmniej jednego zawodnika. Obecnie wzrok jest skierowany na Emre Cana, który w obliczu odmowy odejścia ze strony Blaise’a Matuidiego i Samiego Khediry najprawdopodobniej zmieni pracodawcę.

W tym kontekście łączy się go z Bayernem Monachium i Paris Saint-Germain, które nieustannie myślą o nowych wzmocnieniach. Co prawda Bawarczycy w tej chwili skupiają się na finalizacji transferów Philippe Coutinho i Mickaëla Cuisance’a, lecz już wkrótce mają po raz kolejny ruszyć na łowy, o czym zresztą zapewnia Christian Falk. Nie możemy także zapominać o tym, że 25-latek w przeszłości szkolił się w akademii „Gwiazdy Południa”, gdzie po krótkim epizodzie w pierwszej drużynie trafił do Bayeru Leverkusen.

Jeśli zaś chodzi o paryżan, mogliby oni pozyskać Niemca w pakiecie z Paulo Dybalą, który został wskazany na następcę Neymara. W przypadku takiego rozwoju wydarzeń, Thomas Tuchel z pewnością by nie narzekał.

Niemniej, sporo w kwestii powodzenia jednej z powyższych transakcji będzie zależało od woli samego zawodnika. Idąc tropem chociażby zachowania swoich kolegów z drużyny, defensywny pomocnik mógłby bowiem wyrazić weto, co mocno skomplikowałoby plany władzom Juventusu. Włosi liczą bowiem na to, że przed końcem okna transferowego zrównoważą nieco wydatki. Tak, aby móc dokonać jeszcze jednego wzmocnienia, a najwięcej mówi się o rzekomym zainteresowaniu Mauro Icardim, którego Inter Mediolan wycenia na 80 milionów euro.

Emre Can do Juventusu trafił zeszłego lata, po tym jak jego kontrakt z Liverpoolem został wypełniony. Wówczas 21-krotny reprezentant Niemiec podpisał umowę do 30 czerwca 2022 roku i w swoim pierwszym sezonie rozegrał 37 spotkań (cztery gole i asysta).

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy