Fabiański: Powinienem wrócić do gry za trzy miesiące

Fabiański: Powinienem wrócić do gry za trzy miesiące fot. FotoPyk
Paweł Hanejko
Paweł Hanejko
Źródło: Przegląd Sportowy

Łukasz Fabiański w rozmowie z Przeglądem Sportowym postanowił opowiedzieć o kontuzji, której nabawił się kilka dni temu.

Polski golkiper nabawił się kontuzji w zeszłą sobotę, kiedy to jego West Ham mierzył się z Bournemouth (2:2). Badania przeprowadzone po spotkaniu wykazały, że doznał on urazu mięśnia prostego uda.

Wspomniana diagnoza powoduje, że bramkarza czekać będzie dłuższa rekonwalescencja. On sam postanowił opowiedzieć o swoich odczuciach w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

- Na ostateczną diagnozę jeszcze czekam, jednak już teraz wiem, że moja pauza będzie długa. Po wszystkich konsultacjach podejmiemy decyzję, co dalej. Nie wiem, czy będą mnie leczyć zachowawczo, czy pójdę pod nóż. Bez względu na to, termin mojego powrotu jest zbliżony. Wydaje się, że leczenie powinno potrwać trzy miesiące. Sam skłaniam się ku operacji i porządnemu wyleczeniu tego, co mi dolega. W dłuższej perspektywie myślę, że to słuszna droga — mówi Polak.

Fabiański ubolewa również nad faktem, że doznał urazu w momencie, kiedy znajdował się prawdopodobnie w życiowej dyspozycji.

- Wrzesień był najlepszy w mojej karierze. Uważam, że od dłuższego czasu radziłem sobie dobrze i grałem na najwyższym poziomie, jednak w ostatnich tygodniach czułem się naprawdę bardzo mocnym. Z tego powodu frustracja jest teraz ogromna. Nie twierdzę, że mam doła, jednak zadaje sobie pytanie: „Dlaczego akurat teraz mnie to spotkało?” - pyta golkiper.

Po siedmiu kolejkach drużyna 34-latka plasuje się w tabeli ligowej na piątym miejscu. Do tej pory udało jej się zgromadzić dwanaście punktów.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy