Gerard Piqué żegna się z boiskiem... w dosadny sposób. „Sr*m na Twoją jeb**ą matkę”

Gerard Piqué żegna się z boiskiem... w dosadny sposób. „Sr*m na Twoją jeb**ą matkę” fot. pressinphoto/SIPA USA/PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz
Źródło: Marca | COPE

Boiskowa przygoda Gerarda Piqué z FC Barceloną dobiegła końca. Stoper nie rozegrał ani minuty w ostatnim starciu z Osasuną, lecz mimo tego w przerwie spotkania otrzymał czerwoną kartkę. Decyzja ta rozzłościła Hiszpana, który rzucił w stronę arbitra niezbyt miłą wiązankę.

35-latek po prawie 15 latach spędzonych w seniorskiej kadrze „Dumy Katalonii” powiedział dość. Stoper nie prezentował się już najlepiej na boisku, stając się obiektem licznej krytyki. Tę wywoływała dodatkowo wysoka pensja zawodnika, co w dobie nienajlepszej kondycji finansowej klubu wytykane było szczególnie.

Ostatnie gorsze miesiące nie mogą jednak w żaden sposób przykryć dokonań wybitnego wychowanka La Masii. Ten przez lata stanowił o sile defensywy ukochanej drużyny, sięgając z nią w sumie po 30 trofeów.

Gerard Piqué to również silny charakter, o którym przekonywał na przestrzeni swej całej kariery. Wybuchowy temperament 102-krotnego reprezentanta kraju dał się we znaki nawet podczas swoistego „last dance’u” legendy zespołu ze stolicy Katalonii.

35-latek pożegnał się z Camp Nou w starciu z Almerią. Wówczas defensor zszedł tuż przed końcowym gwizdkiem boiska, pławiąc się w oklaskach kibiców. Później wygłosił wzruszającą przemowę.

Ostatni mecz Piqué w trykocie „Blaugrany” miał przypaść na wyjazdową rywalizację z Osasuną. Mistrz Świata z 2010 roku znalazł się na ławce rezerwowych, czekając na swoją ostatnią szansę. Ta jednak nie nadeszła.

W pierwszej połowie spotkania, a dokładniej w 31. minucie, arbiter Jesús Gil Manzano wyrzucił z boiska Roberta Lewandowskiego. Polak po wyraźnych przewinieniach otrzymał dwie żółte kartki.

Między innymi ta decyzja rozzłościła weterana, który w przerwie uciął sobie z sędzią dość burzliwą pogawedkę, rzucając w jego stronę wiązankę inwektyw.

- Gdzie Ty widziałeś ten rzut rożny dla Osasuny? Jesteś sędzią, który najbardziej ru**a nas na odległość. Jesteś p**rdoloną hańbą. Spie**alaj - rzucił w kierunku Gila Manzano Piqué jeszcze na płycie boiska.

Dalsza część konfrontacji przeniosła się już do tunelu. 35-latek ponownie zaatakował sędziego, używając garści kolejnych mocnych słów.

- To ku**a wstyd! Sr*m na Twoją jeb**ą matkę.

[- ¿Has visto qué córner nos has pitado? Eres el árbitro que más nos ha jodido con diferencia. ¡Es una puta vergüenza, me cago en tu puta madre! - wypowiedź w języku hiszpańskim].

Dopiero po tych słowach rozjuszony piłkarz miał ujrzeć czerwony kartonik, który zakończył jego wyjazdowy benefis zanim ten się zaczął.

Oczywiście, hiszpańskie przekleństwa rządzą się własnymi prawymi. Z racji ich specyfiki trudno jednoznacznie je przetłumaczyć, aczkolwiek sens tej wypowiedzi odgadnąć łatwo. Gerard Piqué po prostu mocno „rzucił mięsem”.

Po meczu, wygranym w dramatycznych okolicznościach 2:1, legenda FC Barcelony zapozowała uśmiechnięta do zdjęcia z innym antybohaterem spotkania – Robertem Lewandowskim.

Jedyny i niepowtarzalny - Gerard Piqué.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Carlitos o krok od nowej drużyny. Kluby dogadane Carlitos o krok od nowej drużyny. Kluby dogadane Marzą o zatrudnieniu Zinédine'a Zidane'a. Zobaczymy, czy uda się go przekonać Marzą o zatrudnieniu Zinédine'a Zidane'a. Zobaczymy, czy uda się go przekonać Wisła Kraków zrezygnowała z transferu Wisła Kraków zrezygnowała z transferu Puchar Polski: Składy na Piast Gliwice - Raków Częstochowa [OFICJALNIE] Puchar Polski: Składy na Piast Gliwice - Raków Częstochowa [OFICJALNIE] Szpital w Wiśle Kraków. Nowy uraz [OFICJALNIE] Szpital w Wiśle Kraków. Nowy uraz [OFICJALNIE] Nie tylko FC Barcelona. Roberto De Zerbi może być alternatywą dla giganta Nie tylko FC Barcelona. Roberto De Zerbi może być alternatywą dla giganta Cracovia też szuka napastnika. Wiadomo, ile jest w stanie mu zapłacić Cracovia też szuka napastnika. Wiadomo, ile jest w stanie mu zapłacić

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy