Legia Warszawa też w Lidze Konferencji jest. Szalone widowisko zwieńczone dogrywką [WIDEO]

2025-08-28 23:39:34; Aktualizacja: 5 godzin temu
Legia Warszawa też w Lidze Konferencji jest. Szalone widowisko zwieńczone dogrywką [WIDEO] Fot. PIOTR KUCZA/400mm.pl
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Transfery.info

Ze wszystkich przedstawicieli Ekstraklasy na europejskiej scenie najwięcej wrażeń zdecydowanie dostarczyła Legia Warszawa. Była już parę minut od porażki w dwumeczu, ale ostatecznie awansowała do fazy ligowej Ligi Konferencji po lepszym występie w dogrywce.

Przed tygodniem „Wojskowi” wracali szczęśliwi z podróży d Edynburga. Tam wygrali 2:1 i wydawało się, że w kolejnej potyczce – tym bardziej przed własną publicznością – nie dadzą sobie wydrzeć zaliczki i przynajmniej spokojnie ją dowiozą.

W pierwszym kwadransie warszawianie mieli drobne kłopoty. W drugiej minucie zdrzemnęli się obrońcy, nieskutecznie wybijając piłkę z własnej połowy i dopuszczając do uderzenia Warrena O'Horę. Pierwszy raz musiał zainterweniować Kacper Tobiasz. Później ten sam bramkarz omal nie dopuścił do kuriozalnej sytuacji po dośrodkowaniu z centralnej lewej strefy boiska.

Gospodarze szybko o tych mankamentach zapomnieli, a to za sprawą sprawnie przeprowadzonej akcji na bramkę Szkotów. Steve Kapuadi posłał długie podanie do Bartosza Kapustki, ten nie pozwolił się sfaulować i przebiegł kilkadziesiąt metrów pod pole karne. Zauważył osamotnionego Wahana Biczachczjana, który z dystansu pokonał Jordana Smitha.

Wszystko zapowiadało się pięknie i gładko w kontekście znalezienia się czterech polskich drużyn w fazie ligowej Ligi Konferencji. Sen z powiek spędził jednak występ w drugiej odsłonie. Takiego czarnego scenariusza trudno było się spodziewać.

Między 50. a 61. minutą rywale zdołali strzelić trzy gole, które błyskawicznie przechyliły szalę zwycięstwa dwumeczu na ich stronę. Najpierw pojedynek powietrznym przy rzucie rożnym z Arturem Jędrzejczykiem wygrał Rocky Bushiri i pokonał Tobiasza. Później futbolówkę w siatce z akcji umieścił Martin Boyle.

W końcu oprócz formacji defensywnej zawinił też Juergen Elitim, tracąc piłkę przy próbie wyprowadzenia akcji na rzecz błyskotliwego i zwinnego Miguela Chaiwy. Defensywny pomocnik w pojedynkę przedryblował paru zawodników Legii i zadał bardzo bolesny cios, który w tamtym momencie przekreślał występy Legii w europejskich pucharach jesienią.

Jeszcze przed końcowym gwizdkiem swoich szans nie wykorzystał między innymi Jean-Pierre Nsame, ale poza tym obrona rywala dobrze pilnowała linii spalonego, a gospodarzy ogarniał chaos i nieporządek przy próbach wyprowadzania ataku pozycyjnego. Bezpośrednie ataki także często pełzły na niczym.

Mogła pomóc czerwona kartka pokazana Juniorowi Hoilettowi za faul na Janie Ziółkowski, lecz po interwencji VAR sędzia główny złagodził karę do „żółtka” po dostrzeżeniu, że faulujący najpierw trafił w piłkę i Hibernian nadal rywalizował w pełnym składzie.

Od wyniku 1:3 bardziej klarowne sytuacje stwarzali sobie goście. Niewiele brakowało, a nawet strzałem z niespełna 40 metrów Boyle pokonałby ustawionego wysoko we własnym polu karnym Tobiasza. Piłka wylądowała na poprzeczce.

Kiedy wydawało się, że gospodarze nie znajdą już sposobu na kontaktowe trafienie, w doliczonym czasie na trybunach nastała euforia. Rúben Vinagre posłał dośrodkowanie w pole karne, z piłką minął się Mileta Rajović, ale ta doszła do Juergena Elitima, który przyjął i uderzył lewą nogą nie do obrony dla golkipera Hibernian.

Trafienie Kolumbijczyka naturalnie dodało skrzydeł Legii. Dobra energia znalazła przełożenie w pierwszej części dogrywki. Wprowadzony na boisko Damian Szymański zaliczył kluczowe podanie w „szesnastkę”, plecami do bramki odwrócił się Jan Ziółkowski, który zastawił piłkę dla Rajovicia, a ten zdobył wyrównującą bramkę.

Przez całe dodatkowe 30 minut akcje toczyły się od jednej do drugiej bramki, Ziółkowski wyleciał z murawy w 115. minucie za drugą żółtą kartkę za faul na rywalu, ale ostatecznie ten napór lepiej przetrwali 15-krotni mistrzowie Polski, który dołączyli do szerokiego grona przedstawicieli naszego kraju w fazie zasadniczej LK z Lechem Poznań, Jagiellonią Białystok i Rakowem Częstochowa.

Losowanie przeciwników odbędzie się już w piątek, 29 sierpnia o 13:00.