Prezes Zagłębia Lubin zabrał głos na temat transferu Leonardo Rochy. „Nie będziemy tworzyć kominów płacowych”
2026-01-17 10:25:15; Aktualizacja: 1 godzina temu
Nieoczekiwanie Zagłębie Lubin jednak nie zdecydowało się na wykup Leonardo Rochy z Rakowa Częstochowa. Paweł Jeż, prezes „Miedziowych”, w rozmowie z TVP Sport wyjaśnił, dlaczego tak się stało i zdradził, że jeszcze jest szansa, by Portugalczyk pozostał na Dolnym Śląsku.
Leonardo Rocha, który pod Jasną Górą zawodził, wyraźnie odżył na wypożyczeniu w Zagłębiu Lubin - w barwach „Miedziowych” zapisał on na swoim koncie siedem bramek i asystę w 13 spotkaniach.
Transfer czasowy napastnika miał pierwotnie obowiązywać do końca sezonu, ale zimą „Medaliki” zdecydowały się przywołać Portugalczyka do siebie. Zagłębie do 15 stycznia mogło aktywować klauzulę wykupu Rochy, która opiewała na milion euro, i mimo że początkowo skorzystanie z niej wydawało się niemal pewne, to ostatecznie „Miedziowi” jej nie aktywowali.
Pojawiły się informacje, że było to spowodowane rozbieżnościami rzędu kilkudziesięciu tysięcy euro, a otoczenie zawodnika było nawet gotowe zrzec się własnego wynagrodzenia, by ten transfer doszedł do skutku - te doniesienia dla TVP Sport sprostował prezes Zagłębia, Paweł Jeż. Działacz potwierdził za to, że rozmowy na linii Raków - Zagłębie jeszcze się nie zakończyły.Popularne
– W niedzielę, na prośbę Rakowa, ponownie spotkam się w Turcji w tej sprawie z prezesem Wojciechem Cyganem i ponownie przedstawię, z naszej strony już jedyną i ostateczną, ofertę czasowego wypożyczenia piłkarza, czyli cofnięcie wniosku Rakowa o skrócenie wypożyczenia. Nieprawdą jest, że Leonardo zszedł z wymagań finansowych dotyczących swojego kontraktu. Być może są to jakieś ustalenia między piłkarzem a Rakowem. W Lubinie nie będziemy tworzyć kominów płacowych i wydawać kilkunastu milionów złotych na kontrakt i wykup jednego zawodnika - powiedział Jeż.
– Nieprawdą jest, że chodziło o drobne rozbieżności. Cały transfer, czyli kwota wykupu, długoletni kontrakt i prowizja menedżera wyniosłyby nas kilkanaście milionów złotych. Proszę nie rozdzielać Rady Nadzorczej, właściciela, prezesa i klubu, była to decyzja Spółki. Chcemy nadal doprowadzić do tego, aby wszystkie strony, czyli Zagłębie, Raków i sam piłkarz wyszły z tej sytuacji usatysfakcjonowane - dodał prezes „Miedziowych”.
- My, jako Zagłębie, dajemy sobie czas i przygotowanie tej transakcji, gdyż jednorazowe wydatkowanie kilku milionów złotych nie jest w tym momencie dla nas do zrealizowania. Mamy oczywiście przygotowane inne rozwiązania, ale traktujemy je jako „plan B”. Bardzo się cieszę, że – jak poinformował mnie dyrektor Rafał Ulatowski – prezes Wojciech Cygan zaproponował spotkanie w tej sprawie i mam nadzieję, że zaakceptuje naszą propozycję, jak wskazuję wyżej – dla wszystkich stron korzystną - dodał Jeż.
Jeżeli Zagłębiu uda się cofnąć wniosek Rakowa o skrócenie wypożyczenia, to nadal będzie obowiązywała klauzula wykupu napastnika opiewająca na milion euro.
Warto przypomnieć, że Rocha reprezentował w tym sezonie już barwy Rakowa i Zagłębia, więc nie może grać w tej kampanii już w innym zespole, który uczestniczy w rozgrywkach w systemie jesień-wiosna.









![Był zatrudniony w Manchesterze United, teraz trafił do Motoru Lublin [OFICJALNIE]](img/photos/114580/170x113/piotr-sadowski.jpg)






















