Podstawowy piłkarz Motoru Lublin odejdzie do innego klubu z Ekstraklasy

2026-01-17 12:18:33; Aktualizacja: 1 godzina temu
Podstawowy piłkarz Motoru Lublin odejdzie do innego klubu z Ekstraklasy Fot. Marta Badowska / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Kamil Bętkowski [Meczyki.pl]

Motor Lublin jest związany z Michałem Królem od ponad pięciu lat. Wszystko wskazuje na to, że niebawem dojdzie do rozstania. 25-latek po sezonie dołączy do Wisły Płock, choć jest również taka opcja, że do przenosin dojdzie jeszcze zimą - przekazał Kamil Bętkowski z Meczyki.pl.

Motor Lublin po ostatnim meczu rundy jesiennej przeciwko Jagiellonii Białystok podzielił się nazwiskami trzech zawodników, którzy zostali umieszczeni przez klubowe władze na liście transferowej.

Dowiedzieliśmy się, że zespół z Lubelszczyzny nie wiążę przyszłości z Florianem Haxhą, Krystianem Palaczem oraz Renatem Dadaşovem. Na ten moment z racji braku ofert cała trójka uczestniczy w zimowym obozie, ale ich odejścia wydają się kwestią czasu.

Kto jeszcze może się ulotnić? Motor chce zatrzymać odgrywających ważną rolę piłkarzy, ale z tego, co słychać, jeden z takich zawodników opuści drużynę trenera Mateusza Stolarskiego po sezonie, albo nawet jeszcze w zimowym oknie transferowym.

Z informacji podanych przez Kamila Bętkowskiego z Meczyki.pl wynika, że z Motoru odejdzie Michał Król. Skrzydłowy jest dogadany z Wisłą Płock i to jej szeregi wzmocni po zakończeniu tego sezonu, kiedy to jego kontrakt wygaśnie.

Powyższe źródło nie wyklucza jednak, że beniaminek sięgnie po 25-letniego piłkarza jeszcze tej zimy. To wiązałoby się oczywiście z wydatkiem określonej kwoty, którą lubelska ekipa chciałaby otrzymać za swojego podstawowego gracza.

Król do Motoru trafił latem 2020 roku z drugiego zespołu Legii Warszawa. Od tamtej pory ofensywnie usposobiony zawodnik rozegrał 146 spotkań, w których popisał się trzynastoma golami oraz siedemnastoma asystami.

W bieżącym sezonie były juniorski reprezentant Polski zaliczył osiemnaście występów i zwieńczył je golem oraz trzema ostatnimi podaniami. Tylko raz wchodził z ławki rezerwowych, a pozostałe siedemnaście spotkań rozpoczął od pierwszych minut.