I liga: Korona Kielce z kompletem punktów. Pierwsza wygrana trenera Nowaka
2021-05-01 16:59:12; Aktualizacja: 3 lata temuKorona Kielce odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo pod wodzą Dominika Nowaka.
Korona Kielce nie ma ostatnio najlepszej passy. Drużyna przejęta przez Dominika Nowaka nie wygrała żadnego z ostatnich trzech spotkań. Dlatego teraz w ostatnim domowym starciu jeszcze bez udziału publiczności zamierzała odwrócić ten trend i zgarnąć komplet punktów w pojedynku z Zagłębiem Sosnowiec.
Z kolei rywale „Żółto-Czerwonych” mają na razie dość bezpieczną przewagę nad ostatnim GKS-em Bełchatów, ale nie mogą sobie pozwolić na zbytnie rozluźnienie szyków na końcowym etapie trwających rozgrywek.
W zaistniałej sytuacji większą determinacją na boisku w pierwszej odsłonie wykazali się gospodarze. Kielczanie nie uzyskali jednak w ten sposób spodziewanej przewagi w postaci strzelenia gola mimo kontrolowania przebiegu spotkania.Natomiast Zagłębie niezwykle rzadko stwarzało jakiekolwiek zagrożenie przed bramką Jakuba Osobińskiego, który wyróżniał się przed przerwą na tle pozostałych uczestników tego widowiska donośnym głosem motywujących graczy Korony do walki o zwycięstwo.Popularne
Druga połowa nie przyniosła nam istotnej zmiany w kontekście przebiegu rywalizacji, ale wypada zaznaczyć, że to ekipa z Sosnowca była w niej pierwsza bliższa zdobycia bramki. Jej autorem mógł zostać Quentin Seedorf. Na szczęście dla podopiecznych Dominika Nowaka skuteczną interwencją w polu bramkowym popisał się Jacek Podgórski.
Później groźniejsze akcje tworzyli „Żółto-Czerwoni”. Dwukrotnie blisko strzelenia gola był Jacek Kiełb, ale koniec końców wynik tego pojedynku otworzył Jakub Łukowski. Pomocnik kielczan wykorzystał podanie od Filipe'a Oliveiry i mocnym uderzeniem z obrzeża pola karnego pokonał Szymona Frankowskiego.
Od tego momentu mecz nabrał rumieńców. Goście zaczęli sobie śmielej poczynać. Natomiast gospodarze zupełnie niepotrzebnie oddali trochę pola rywalom. Za ten stan rzeczy mogli zostać skarceni nawet trzykrotnie. Najpierw futbolówkę z linii bramkowej wybił Podgórski, a potem dwukrotnie znakomitą interwencją popisał się Osobiński.
Te okazje były zarazem ostatnimi stworzonymi przez drużynę z Sosnowca w tym starciu. A ten stan rzeczy oznacza, że Korona odniosła swoje pierwsze zwycięstwo pod wodzą Dominika Nowaka i może jeszcze powalczyć o jedno z miejsc w górnej połówce tabeli I ligi na koniec sezonu.
Korona Kielce - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0)
Bramka: Łukowski (68')