Jagiellonia Białystok nie dogadała się z nim w sprawie kontraktu. Dyrektor sportowy skomentował
2026-01-19 17:53:00; Aktualizacja: 55 minut temu
Jagiellonia Białystok nie doszła do porozumienia w kwestii warunków indywidualnych z Keyanem Varelą. Tak to przedstawił jej dyrektor sportowy Łukasz Masłowski, którego słowa zacytował Przemysław Langier z Interia.pl.
Sprawa potencjalnego transferu Keyana Vareli do Jagiellonii Białystok potoczyła się dość szybko, ale w niezbyt pozytywną stronę. Najpierw Fabrizio Romano zapowiedział jego przenosiny z Servette do Polski za milion euro plus bonusy. Później Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl doprecyzował, że kwota będzie mniejsza, prawdopodobnie w okolicach 500 tysięcy euro.
Jednocześnie zaczęła krążyć historia o wymuszeniu i porwaniu młodego francuskiego piłkarza, w które rzekomo ma być zamieszany 19-letni skrzydłowy. Następnie Szymon Janczyk z Weszlo.com dodał, że klub był gotów podjąć ryzyko, natomiast pojawiły się inne problemy. Wspomniał o dwóch teoriach - braku porozumienia względem warunków indywidualnych oraz kontuzji, którą niedawno leczył. To drugie potwierdził agent zawodnika Christopher Mandiangu.
Tymczasem sprawę skomentował Łukasz Masłowski. Popularne
- Z Keyanem Varelą nie dogadaliśmy się w sprawie warunków kontraktu. Tak bywa, ale szkoda trochę straconego czasu z obu stron - zacytował słowa dyrektora sportowego „Jagi” Przemysław Langier z Interia.pl.
Można przypuszczać, że w najbliższym czasie pojawią się jeszcze kulisy całej sprawy. W tym momencie najważniejsza wiadomość jest taka, że zawodnik do Jagiellonii nie trafi.
Łukasz Maslowski: - Z Keyanem Varelą nie dogadaliśmy się ws. warunków kontraktu. Tak bywa, ale szkoda trochę straconego czasu z obu stron.
— Przemek Langier (@plangier) January 19, 2026
Jutro rozmowa w Interii oraz najprawdopodobniej na kanale.































