Janusz Niedźwiedź odsunął go od składu. To nie spodobało się szatni

2025-04-03 20:05:14; Aktualizacja: 18 godzin temu
Janusz Niedźwiedź odsunął go od składu. To nie spodobało się szatni
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Bartłomiej Płonka [Przegląd Sportowy Onet]

Pod koniec marca trener Janusz Niedźwiedź został zwolniony ze Stali Mielec. Jak przekazał Bartłomiej Płonka z „Przeglądu Sportowego Onet”, szatnia nie rozumiała niektórych decyzji szkoleniowca. Jedną z nich było odsunięcie od składu Mateusza Matrasa, a więc lidera oraz ważnego zawodnika drużyny.

Stal Mielec pod wodzą trenera Janusza Niedźwiedzia w ostatnich miesiącach rozgościła się w dolnych rejonach tabeli Ekstraklasy. Nic dziwnego, bo w tym roku kalendarzowym odniosła ona tylko jedno zwycięstwo.

Miniona kolejka przyniosła uplasowanej na szesnastym miejscu drużynie czwartą porażkę z rzędu. Tym razem w delegacji uległa Motorowi Lublin 1-4. Fatalna gra poskutkowała stanowczą decyzją w sprawie Niedźwiedzia.

Szkoleniowiec pożegnał się z posadą, którą zajmował od września ubiegłego roku. W jego miejsce zatrudniony został Ivan Đurđević, który w roli strażaka spróbuje utrzymać zespół w Ekstraklasie.

Stal w rękach Niedźwiedzia miewała dobre momenty, ale było ich naprawdę nie wiele. Styl gry jego podopiecznych pozostawiał sporo do życzenia, ale jak się okazuje, nie tylko aspekty sportowe zaważyły o rozstaniu. Otóż w klubie nie rozumiano niektórych decyzji podejmowanych przez trenera.

Jak przekazał Bartłomiej Płonka z „Przeglądu Sportowego Onet”, ze sporym zdziwieniem spotkała się między innymi decyzja Niedźwiedzia związana z odsunięciem od składu Mateusza Matrasa.

Doświadczony defensor to oczywiście jeden z liderów Stali. W pewnym momencie zaczął on częściej przesiadywać na ławce rezerwowych, a trener nie desygnował do gry nawet gdy drużynie szło wyjątkowo źle.

Potwierdzeniem tego, że trener Niedźwiedź szedł w zaparte, był przegrany 0-1 mecz z Koroną Kielce. Wtedy miejsce pauzującego za kartki Piotra Wlazło w wyjściowym składzie Stali zajął Alvis Jaunzems, a więc zawodnik, występujący nominalnie w roli wahadłowego. Matras usiadł na ławce.

„Kiedy w tygodniu poprzedzającym to spotkanie Niedźwiedź testował ustawienie w defensywie z Jaunzemsem, niektórzy myśleli wręcz, że to po prostu podpucha ze strony trenera i być może wykonuje taki ruch, aby zmylić przeciwnika w obawie przed tym, że ktoś ze sztabu kielczan obserwuje treningi Stali. Jak się okazało, Niedźwiedź na serio zdecydował się na taki ruch” - czytamy.

Jak widzimy, nie tylko brak konkretnego pomysłu na poprawę gry poskutkował przedwczesnym rozstaniem z trenerem Niedźwiedziem, który misję w Mielcu zakończył z dorobkiem pięciu zwycięstw, czterech remisów oraz jedenastu porażek.