Jurij Szatałow o swoim powrocie do pracy. „Można powiedzieć, że zaryzykowałem”

2026-01-06 07:55:57; Aktualizacja: 1 dzień temu
Jurij Szatałow o swoim powrocie do pracy. „Można powiedzieć, że zaryzykowałem” Fot. Wojciech Szubartowski/PressFocus
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Dziennik Wschodni

Górnik Łęczna zaskoczył, ogłaszając, że nowym szkoleniowcem zespołu zostanie Jurij Szatałow, który do zawodu trenera powraca po ponad ośmioletniej przerwie. W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” zdradził on, czym zajmował się przez ten czas i dlaczego postanowił objąć akurat „Dumę Lubelszczyzny”.

Górnik Łęczna przerwę zimową spędza jako czerwona latarnia I ligi z dorobkiem zaledwie 11 punktów po 19 spotkaniach, a strata do bezpiecznej lokaty wynosi aż sześć „oczek”.

W klubie stwierdzono, że jak trwoga, to do „Boga” - nowym opiekunem zespołu został Jurij Szatałow, który w latach 2013-2016 odpowiadał już za wyniki Górnika. Świętował z nim wówczas awans do Ekstraklasy, a łącznie poprowadził go w 106 spotkaniach, w których uzyskał średnią 1,28 punktu na mecz. Zapracował tym sobie na tytuł trenera 45-lecia Górnika.

Wybór ten wywołał jednak ogromne zaskoczenie, bo Szatałow po raz ostatni na trenerskiej ławce zasiadał w... 2017 roku. W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” szkoleniowiec zdradził, czym zajmował się od tamtego czasu.

- W skrócie można powiedzieć, że cieszyłem się życiem. Dużo podróżowałem, oglądałem wiele meczów. W 2020 roku pojawiło się kilka propozycji, by znów poprowadzić jakiś zespół, ale moją pracę trenerską zatrzymała choroba mojej małżonki. Wobec tego nie przyjąłem żadnej z propozycji. Można więc powiedzieć, że chciałem i zakończyłem swoją przygodę z trenerką - stwierdził 62-latek.

Dlaczego więc zdecydował się on na powrót do Łęcznej?

- Zadzwonił do mnie Grzegorz Szkutnik i przekonywał dosyć długo. „Poddałem się” i przyjąłem tę ofertę. Przekonały mnie ambicje prezesa, bo znałem go z czasów mojej poprzedniej pracy w klubie. Można powiedzieć, że zaryzykowałem. Będziemy ciężko pracować - zapowiedział Szatałow.

Kontrakt szkoleniowca będzie obowiązywał do połowy 2027 roku i zawarta w nim została opcja przedłużenia współpracy.

Cała rozmowa z Jurijem Szatałowem dostępna jest tutaj.