Kiedyś obrażał Jürgena Kloppa, teraz zrobił coś znacznie gorszego. Były arbiter Premier League usłyszał wyrok

2026-01-08 14:19:20; Aktualizacja: 20 godzin temu
Kiedyś obrażał Jürgena Kloppa, teraz zrobił coś znacznie gorszego. Były arbiter Premier League usłyszał wyrok Fot. Ververidis Vasilis / Shutterstock.com
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: The Guardian

David Coote jeszcze niedawno był szanowanym sędzią Premier League. Jego kariera dobiegła końca, gdy pokazał prawdziwą twarz. Arbiter najpierw został zawieszony za obrażanie Jürgena Kloppa, a ostatnio na jaw wyszło, że poważnie naruszył przepisy prawa. Anglik usłyszał wyrok sądu - donosi „The Guardian”.

Jesienią 2024 roku Wyspami Brytyjskimi wstrząsnęły nagrania, na których Coote wciąga biały proszek i w niecenzuralnych słowach wypowiada się o Jürgenie Kloppie.

- Liverpool to gówno, Jürgen Klopp to ku**a - mówił arbiter, w ogóle nie myśląc o potencjalnych konsekwencjach.

Te okazały się poważne, bo sędziego zawiesiły PGMOL i UEFA. Już wtedy wydawało się, że jego szansę na powrót do piłki są nikłe, a teraz spadły praktycznie do zera albo jeszcze niżej.

Okazało się bowiem, że na laptopie Coote'a znaleziono nagranie o charakterze seksualnym przedstawiające 15-letniego chłopca w szkolnym mundurku.

Sprawą zainteresowały się służby, które przeprowadziły śledztwo, doprowadzając do oskarżenia Anglika przed sądem. Wyrok w tej sprawie zapadł w czwartek.

Były już sędzia został skazany na dziewięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Jego adwokatka ubiegała się właśnie o taką decyzję, argumentując to „uchronieniem budżetu państwa przed kosztami aresztu oskarżonego”.

Eks-arbiter otrzymał również dziesięcioletni nakaz zapobiegania krzywdzie seksualnej, który, jak stwierdził sędzia, ograniczy jego „kontakt i komunikację z dziećmi” oraz miejsce, w którym będzie mógł mieszkać. Został również zobowiązany do wykonania 150 godzin nieodpłatnej pracy.

Coote nie trafi więc do więzienia, ale może spodziewać się takiej kary w przypadku, gdyby podobna sytuacja się powtórzyła. Można natomiast śmiało założyć, że nie będzie mu już dane poprowadzić meczu Premier League.