Przemysław Wiśniewski nie chciał wracać do Polski. Dlatego zdecydował się na Widzew Łódź

2026-01-30 09:37:22; Aktualizacja: 13 minut temu
Przemysław Wiśniewski nie chciał wracać do Polski. Dlatego zdecydował się na Widzew Łódź Fot. Widzew Łódź
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Kanał Sportowy

Przemysław Wiśniewski będzie grał dla Widzewa Łódź. W rozmowie z Adamem Sławińskim defensor nie ukrywał, że początkowo nie chciał wracać do Polski. Spezia Calcio od początku jednak oczekiwała za niego pewnej kwoty. „Czekałem na odzew z Serie A” - wyjaśnił.

Przemysław Wiśniewski po latach spędzonych we Włoszech wrócił na rodzime boiska. Głośniej zrobiło się wokół niego dopiero po debiucie w reprezentacji Polski. Jan Urban odważnie postawił na niego w eliminacjach do Mistrzostw Świata, czego z pewnością nie pożałował.

Drugoligowa Spezia Calcio, walcząca o uniknięcie spadku, nie była idealnym miejscem do kontynuowania kariery dla gracza, który celuje w uczestnictwo w mundialu.

Wiśniewskiego chciały klub z Serie A, w tym Fiorentina. Na drodze stanęły jednak kwestie finansowe. 

Urodzony w Zabrzu obrońca nie ukrywa, że początkowo nie chciał wracać do Polski. Bardziej interesowała go możliwość występów we włoskiej elicie.

- Kulisy wyglądały tak. Z półtora miesiąca temu dostałem pierwszy sygnał, że Widzew chce mnie pozyskać. Mówię: „Nie, spokojnie z tym powrotem do Polski”. Czekałem na odzew z Serie A. Był odzew, ale tam wchodziły pewne rachuby kontraktowe. Niestety, Spezia na wiele się nie godziła. Chciała, żeby klub, który po mnie przyszedł, zagwarantował dane pieniądze. Już myślę, że dwa tygodnie temu byłem na „tak” do Widzewa - opowiedział w Kanale Sportowym. 

- Spezia nie chciała mnie puścić. Nie ukrywam, że w negocjacjach przeszkadzało to, że zagrałem w kadrze i cały czas powtarzali słowo „World Cup”. [...] Powtarzałem, że będąc w Spezii mogę tego nie osiągnąć. Potrzebowałem innego bodźca. Przychodząc do Polski, mam teraz równe szanse - jesteśmy na poziomie, co Spezia - 17. miejsce. 

- Na początku żona nie była chętna do powrotu. Mówiła, żeby, iść może do Serie A, na podobnych warunkach. Z czasem zaczęliśmy rozmawiać, że to może dla nas okazja. Ona może się rozwijać tutaj, w swoich celach, w swoim wszystkim.

- Cremonese się odzywało. Verona, Lecce. Wszystkie kontrakty, które tam były, to wypożyczenie z obowiązkiem wykupu, jeśli będzie utrzymanie w Serie A. Tego chciałem uniknąć. Spezia rzucała taką kwotę, którą na zimowe okienko kluby nie rzuciłyby takich pieniędzy. Miałem też Getafe, ale wiadomo, że tam ciężary. Fajne miasto, ale oni są w czerwonej strefie. [...] Szukałem stabilności. Myślę, że w Widzewie to dostanę. [...] Jakby nie Widzew, to myślę, że ugralibyśmy to z Getafe. Lub jakiś klub z Serie A - dodał.

Wiśniewski podpisał kontrakt ważny do 30 czerwca 2030 roku. Wedle medialnych doniesień kosztował nawet cztery miliony euro.