„Koło fortuny” na treningach Stuttgartu. Specyficzny system losowania kar!

„Koło fortuny” na treningach Stuttgartu. Specyficzny system losowania kar! fot.
Norbert Bożejewicz
Źródło: Bild

Tim Walter wprowadził po objęciu rządów w Stuttgarcie oryginalny sposób wymierzania kar swoim podopiecznym po każdym treningu.

43-letni szkoleniowiec spędził udany sezon na ławce trenerskiej Holstein Kiel, z którym zajął bardzo wysokie szóste miejsce na zapleczu Bundesligi.

Bardzo dobrze wykonywana praca przez utalentowanego trenera została dostrzeżona przez przedstawicieli Stuttgartu, którzy po spadku zespołu z najwyższej klasy rozgrywkowej, powierzyli mu misję wprowadzenia „Die Schwaben” z powrotem do elity.

Ekipa z Mercedes-Benz Areny spisuje się na razie rewelacyjnie pod wodzą Tima Waltera, ponieważ w dotychczas pięciu rozegranych ligowych meczach odniosła trzy zwycięstwa oraz zanotowała dwa remisy.

Bez wątpienia duży wpływ na dobre rezultaty osiągane przez VfB Stuttgart na początku sezonu ma zmiana sposobu prowadzenia zajęć z pierwszą drużyną oraz panująca w niej atmosfera.

Te dwa aspekty są bez wątpienia powiązane z opracowanym systemem kar przez niemieckiego szkoleniowca, który na każdym treningu wraz ze swoimi asystentami uważnie punktuje zespołowe zajęcia, po których najsłabsza grupa jest zmuszona do losowania drobnej sankcji na „kole fortuny”, a wśród nich znajdują się między innymi pompki, dodatkowe zajęcia na siłowni, wożenie taczek, niesienie innych na barana czy też „joker”, który pozwala uniknąć dodatkowych konsekwencji wynikających z zajęcia ostatniego miejsca.

Ta forma wymierzania różnego rodzaju kar nie jest niczym nowym w Niemczech. W minionych rozgrywkach podobny system sankcji wprowadził Ralf Rangnick w RB Lipsk. Tam jednak piłkarze ponosili konsekwencje za złamanie wewnętrznego regulaminu klubu, ponieważ ówczesny trener „Byków” uznał, że utrata kilku czy kilkunastu tysięcy euro nie jest aż tak bolesna, jak strata wolnego czasu.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy