Krzysztof Piątek po transferze do Fiorentiny: Genoa, Milan? Jestem dziś lepszym piłkarzem

2022-01-08 18:02:41; Aktualizacja: 2 lata temu
Krzysztof Piątek po transferze do Fiorentiny: Genoa, Milan? Jestem dziś lepszym piłkarzem Fot. ACF Fiorentina
Karol Brandt
Karol Brandt Źródło: Fiorentina

Krzysztof Piątek zamienił Herthę na Fiorentinę, a podczas konferencji prasowej opowiedział o powodach swojej decyzji.

Polak miał problemy z regularnymi występami oraz skutecznością w Niemczech. Mimo to na brak zainteresowania swoją osobą nie mógł narzekać. Oferty za niego złożyły Galatasaray, Genoa czy Fiorentina.

Na ostatnim etapie negocjacji środkowy napastnik wybierał między „Rossoblu” a „Violą”. Ostatecznie padło na tą drugą ekipę.

– Nie chcę mówić zbyt wiele o Genoi. Mam ją w swoim sercu, ale teraz jestem tutaj i to mnie cieszy. Naprawdę chcę pokazać swoją wartość. To świetny projekt, a zespół gra ofensywny futbol. To jest dla mnie ważne. Rozmawiałem z Drągowskim, pytałem też Joveticia – wyznał podczas konferencji prasowej, uzasadniając swój wybór.

– Jestem zawodnikiem, który strzela gole i pomaga w ten sposób drużynie. Tutaj gramy w ustawieniu 1-4-3-3 i z jednym napastnikiem. Dla mnie jednak ważne jest, aby pokazać swoją wartość na treningach i dać trenerowi do myślenia – uzupełnił.

– Powrót do Włoch był dla mnie ważny. To była bardzo dobra oferta. Tu jest moja przyszłość, chcę zostać. Najpierw jednak muszę udowodnić, co potrafię na boisku – zaznaczył.

„Pjona” zasłynął ze swojej cieszynki, czyli tak zwany skrzyżowanych rewolwerów w stylu westernowych strzelców. Jak sam mówi, są już one gotowe na celebrację trafień.

– Rewolwery już płoną. Jestem gotowy na wszystko. Moja broń jest teraz na Stadio Artemio Franchi, zobaczymy co się stanie – oznajmił.

Pojawiły się głosy, że atakujący przybywa, aby pełnić rolę zmiennika Dušana Vlahovicia. 26-latek liczy jednak, że Vicenzo Italiano zmieni formację i postawi na grę z dwoma napastnikami.

– Widziałem, że trener lubi zmiany. Jestem gotowy na wszystko. Zarówno na to, by grać w pierwszym składzie, jak i na to, by pomóc drużynie wchodząc z ławki. (…) Gram z reprezentacją Polski przeciwko Rosji w barażach do mundialu, chcę być w najwyższej formie – zauważył.

Od czasu wyjazdu z Włoch do Niemiec minęły dwa lata. Zawodnik uważa, że przez ten czas zanotował duży progres.

– Genoa, Milan? Na pewno jestem dziś lepszym piłkarzem. Zdobyłem dużo doświadczenia – stwierdził.

Piątek przybył na mocy wypożyczenia, ale „Viola” weszła w posiadanie opcji kupna.

Podczas konferencji prasowej Daniele Pradè zdradził, że o angaż reprezentanta Polski starał się już od świąt Bożego Narodzenia.

– Szybko sprowadziliśmy dwóch graczy, których bardzo potrzebowaliśmy: skrzydłowego i napastnika. Od teraz do końca stycznia zamierzamy znaleźć inteligentne rozwiązania dla zawodników, którzy nie są zadowoleni z minut, jakie dostają. Cieszymy się, że udało nam się zdobyć Krzyśka, to była zakulisowa operacja, nad którą pracowaliśmy w okresie świątecznym. Pojawiła się taka możliwość, przyjechał do Włoch na kilka dni i razem z dyrektorem generalnym Barone spotkaliśmy się z nim i zobaczyliśmy jego determinację w wyborze naszego projektu pomimo innych ofert. Jesteśmy szczęśliwi – powiedział dyrektor sportowy „Violi”.

***

Krzysztof Piątek przywitał się z kibicami Fiorentiny