La Masia jak studnia bez dna. Hansi Flick ma „nowego Joshuę Kimmicha”

2024-10-23 19:51:29; Aktualizacja: 2 dni temu
La Masia jak studnia bez dna. Hansi Flick ma „nowego Joshuę Kimmicha” Fot. Sergio Ruiz/Imago/pressinphoto/SIPA USA/PressFocus
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: Transfery.info

FC Barcelona notuje udany początek sezonu. Kluczową rolę w jedenastce „Blaugrany” nieoczekiwanie odgrywa Marc Casadó, zbierający pozytywne komentarze na temat swoich występów i według wielu przypominający byłego podopiecznego Hansiego Flicka - Joshuę Kimmicha z Bayernu Monachium.

FC Barcelona po odejściu Sergio Busquetsa przez długi czas nie mogła znaleźć gracza, którego umiejętności odpowiadałyby wymaganiom na opuszczonej przez niego pozycji. W poprzednim sezonie swoich sił na „szóstce” próbowali między innymi Frenkie de Jong, Andreas Christensen, Oriol Romeu czy debiutujący wówczas Marc Casadó.

21-latek pomimo otrzymania szansy, nie zyskał dużego zaufania od Xaviego Hernándeza i w pierwszej drużynie rozegrał zaledwie 58 minut. Jego sytuacja zmieniła się jednak wraz z przybyciem do Barcelony Hansiego Flicka.

Niemiecki szkoleniowiec zabrał Casadó, a także młodszego Marca Bernala na przedsezonowe tournée, w którego trakcie obaj udowodnili swoją wartość. Początkowo to ten drugi był pierwszym wyborem trenera, jednak zerwanie więzadła krzyżowego u Bernala na starcie kampanii sprawiło, że starszy z pomocników meldował się na boisku w kolejnych meczach.

- „Kimmich” jako mój pseudonim? Mówią, że fizycznie jestem trochę do niego podobny. W zeszłym sezonie grałem jako prawy obrońca i pomocnik. Żart w szatni, wrzucili go do internetu i teraz zobacz… - mówił Hiszpan, którego dobra dyspozycja spowodowała, że łączony z Barceloną Joshua Kimmich zdaje się nie być dłużej priorytetem transferowym „Dumy Katalonii”.

Pod wodzą Niemca młodzieżowy reprezentant kraju stał się ważnym elementem drużyny, notując dwie asysty w dziesięciu meczach, w których wyróżniał się zaangażowaniem i solidnie wykonywaną pracą na boisku.

„Marc Casadó znowu bardzo dobrze. Świetnie ustawiający się, mnóstwo pracy włożonej w defensywę, wiele przechwytów i interwencji, do tego zawsze był opcją do podania i potrafił przyspieszać grę. Szybko się wkomponował do drużyny Hansiego, oby z Bayernem i Realem też dał radę”,

„Kolejny świetny mecz Marca Casadó, który do tej pory pozostawał na drugim planie. Urodzony w ojczyźnie zawodnik już ugruntował swoje miejsce w pierwszym zespole jako regularny gracz pierwszej drużyny. Kluczowy w tym niemal perfekcyjnym początku ligi i niepodważalny dla Flicka. To, co daje drużynie z piłką i bez niej. Brutal”,

„Nigdy nie przestanę powtarzać, jak dobry jest moim zdaniem Marc Casadó”,

„Przy tym, jak gra Marc Casadó, przykro mi to mówić, ale nie ma mowy, by Frenkie de Jong odebrał mu tę pozycję” - pisano po starciu z Sevillą (5:1) w mediach społecznościowych.

Wychowanek katalońskiego klubu z Kimmichem będzie miał okazję zmierzyć się już w środę 23 października o 21:00. Wtedy Barcelona podejmie Bayern w ramach trzeciej kolejki Ligi Mistrzów.