Leonardo o transferach PSG. Czas posuchy?

Leonardo o transferach PSG. Czas posuchy? fot.
Rafał Bajer
Źródło: Le Parisien

Dyrektor sportowy Leonardo wypowiedział się na temat celów Paris Saint-Germain na tegorocznym rynku.

Paryżanami wstrząsnęły ostatnie wydarzenia związane z Neymarem, który pragnie opuścić klub i nie zjawił się na treningu. W związku ze sprawą wywiązała się kłótnia między obozami, ponieważ ojciec piłkarza twierdzi, że klub doskonale wiedział o akcji, w której uczestniczy zawodnik i przez którą spóźni się na treningi, natomiast PSG zaprzecza i komunikuje, że żadne terminy nie zostały ustalone.

Leonardo udzielił mocnych wypowiedzi w wywiadzie dla „Le Parisien” i wprost wyjawił, że Brazylijczyk chce opuścić klub na rzecz Barcelony. W tej samej rozmowie działacz skomentował również plany na wzmocnienie zespołu.

- Nie mamy planu „z Neymarem” i „bez Neymara”. Fakty są takie, że on ma kontrakt z PSG i nie ma za niego żadnych propozycji - stwierdził Leonardo.

- Potrzebujemy defensywnego pomocnika i być może środkowego obrońcy. W ataku już teraz mamy wiele możliwości. Chcemy też w najbliższym sezonie wprowadzać do drużyny młodych graczy. Zwracamy też uwagę na Finansowe Fair Play. Obowiązują nas pewne zasady i kryteria. Następca Buffona? Nie, to nie jest priorytet. Mamy Trappa, Areolę i Bułkę oraz czwartego Garissone'a Innocenta.

Dalej dyrektor został zapytany o kilka ruchów, z którymi łączono PSG. Ze słów jasno wynika, że paryżanie nie zamierzają być już tak agresywni na rynku.

- De Ligt nie trafi do PSG. Była taka możliwość, on jest świetnym zawodnikiem, ale nie był to dla nas najlepszy moment na taką operację. Musimy się trochę uspokoić. Nie mamy teraz do dyspozycji ot tak 200 milionów euro. Koulibaly? On jest bardzo drogi...

Tuż przed finalizacją wolnego transferu Rabiota do Juventusu pojawiły się informacje, że mistrzowie Francji w ostatniej chwili chcą zaproponować mu nowy kontrakt. Leonardo potwierdza, że kontaktował się z matką i agentką piłkarza, Veronique, ale nic więcej.

- Nawiązałem kontakt z jego matką, ale ich negocjacje były już bardzo zaawansowane. Niczego mu nie zaoferowaliśmy.

- Jakie cele dostałem od klubu? Zrobić to, czego potrzebuje klub piłkarski na najwyższym poziomie. Kontynuujemy budowę zespołu i staramy się ustabilizować sytuację. Trudno jest dostać się na pewien poziom i pozostać na nim, jednocześnie dalej się rozwijając. To dla nas czas wytężonego myślenia. Wiele mówi się o obecności Katarczyków, ale dla nas to dopiero początek. Ten klub niedługo będzie obchodził 50-lecie, zupełnie jak ja! Nasze ostatnie osiągnięcia to olbrzymi sukces, musimy być z tego dumni.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy