Liga Narodów: Czesław Michniewicz po kompromitacji z Belgią. „Chcieliśmy grać w piłkę, nie ograniczać się do przeszkadzania”

Liga Narodów: Czesław Michniewicz po kompromitacji z Belgią. „Chcieliśmy grać w piłkę, nie ograniczać się do przeszkadzania” fot. FotoPyK
Piotr Różalski
Piotr Różalski
Źródło: TVP Sport

Trener polskiej kadry Czesław Michniewicz skomentował środowy blamaż z reprezentacją Belgii.

„Biało-Czerwoni” zostali brutalnie zweryfikowani przez drugą drużynę rankingu FIFA. Choć do przerwy to gospodarze niespodziewanie musieli gonić wynik, podopieczni Roberto Martíneza w drugiej połowie nie pozostawili Polakom żadnych złudzeń.

Dzięki bramce Roberta Lewandowskiego w 28. minucie gry Polska wyszła na prowadzenie, jednak „Czerwone Diabły” zdążyły wyrównać przed zejściem do szatni za sprawą Aleksa Witsela.

Pasmo nieszczęść ruszyło niczym lawina tuż przed upływem godziny gry. Najpierw po przejęciu futbolówki i wykorzystaniu wolnego miejsca pod bramką Bartłomieja Drągowskiego akcję na 2:1 wykończył Kevin De Bruyne.

Później bramki zaczęły padać seryjnie - dwie na swoje konto dopisał Leandro Trossard, jedną Leander Dendoncker, a gwóźdź do trumny gości wbił Lois Openda.

Ostatecznie w Brukseli spotkanie drugiej kolejki Ligi Narodów zakończyło się wynikiem 6:1 dla Belgów. Czesław Michniewicz po bolesnej lekcji futbolu przedstawił odczucia dotyczące postawy jego drużyny.

– Chcieliśmy wydobyć z tego meczu jak najwięcej, myśleliśmy o zdobyciu punktów. Z takim nastawieniem wyszliśmy na boisko i myślę, że było to widoczne – ocenił na początku selekcjoner.

– Z takim przeciwnikiem jak Belgia, jeśli stracisz piłkę na własnej połowie, przy budowaniu akcji, to może się skończyć zaraz bramką. Kilka takich momentów było, gdy odważniej ruszyliśmy do przodu, a piłka zaraz lądowała w naszym polu karnym.

– Niewiele brakowało, a do przerwy prowadzilibyśmy 1:0, ale tak się nie stało. Odbita piłka przed pole karne i świetne uderzenie Witsela na 1:1. W drugiej połowie częściej wymienialiśmy piłkę, wydawało się, że nic złego się nie dzieje.

– Niestety, padła bramka na 2:1 w łatwy sposób i to już dało pewien spokój rywalom. Belgowie podkręcali tempo, grali coraz szybciej, wymieniali coraz mocniejsze podania. Nie dawali nam czasu na przesuwanie się, na asekurację, a to było kluczowe w tym meczu.

– Przykry wieczór dla nas. Powiedziałem w szatni zawodnikom, że ten mecz będzie długo siedział w naszych głowach, ale musimy zrobić też coś, by zapamiętać elementy, w których momentami nieźle sobie radziliśmy. Ale też zapamiętać, jak prezentował się przeciwnik na światowym poziomie.

– Musimy w tę stronę podążać. Nie chcemy ograniczać się do przeszkadzania i to było dziś widoczne. Stąd taki wynik – podsumował 52-latek.

W sobotę, 11 czerwca Polska w Rotterdamie powalczy o punkty z Holendrami, a trzy dni później spróbuje zrewanżować się Belgom na PGE Narodowym w Warszawie.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Liga Mistrzów: Siedem minut wytrzymał Kamil Grabara. Erling Braut Haaland w transie [WIDEO] Liga Mistrzów: Siedem minut wytrzymał Kamil Grabara. Erling Braut Haaland w transie [WIDEO] OFICJALNIE: Koniec „złotej ery” Herthy. Lars Windhorst sprzedaje udziały w cieniu skandalu OFICJALNIE: Koniec „złotej ery” Herthy. Lars Windhorst sprzedaje udziały w cieniu skandalu OFICJALNIE: Xabi Alonso z dużym trenerskim wyzwaniem OFICJALNIE: Xabi Alonso z dużym trenerskim wyzwaniem Milan Škriniar jednak nie trafi do PSG? Możliwy zwrot akcji Milan Škriniar jednak nie trafi do PSG? Możliwy zwrot akcji Lautaro Martínez z hitowym transferem? „Nie zdziwiłbym się” Lautaro Martínez z hitowym transferem? „Nie zdziwiłbym się” Rafał Rostkowski po meczu Interu Mediolan z Barceloną: Sędzia wideo pośpieszył się i pomylił Rafał Rostkowski po meczu Interu Mediolan z Barceloną: Sędzia wideo pośpieszył się i pomylił FC Barcelona: Złe wieści w sprawie Andreasa Christensena FC Barcelona: Złe wieści w sprawie Andreasa Christensena

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy