Manchester United staje w obronie Pogby

Manchester United staje w obronie Pogby fot. FotoPyk
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Daily Mail

Paul Pogba miał stawiać zaporowe warunki w rozmowach na temat nowej umowy. Okazuje się jednak, iż nic takiego nie miało miejsca, bowiem... negocjacje nie zostały nawet rozpoczęte.

Pomocnik nieco skomplikował działania na rynku Manchesteru United deklarując otwarcie, że może się rozejrzeć za wyzwaniami w innym klubie. Nie od dziś wiadomo, że Pogba nie jest zbyt zadowolony ze swojej drugiej przygody na Old Trafford. Latem chciał przejść do Realu Madryt lub do Juventusu, lecz ostatecznie pozostał w swoim dotychczasowym zespole. Media informowały jednak w ostatnich tygodniach, że ze strony piłkarza niewiele się zmieniło.

Według ostatnich doniesień Pogba miał zażądać od klubu podwyżki do 600 tysięcy funtów tygodniowo. Była to rzekoma odpowiedź na ofertę nowej umowy dla Francuza, przez którą miał się wywiązać niemały konflikt na linii działacze-zawodnik. „Czerwone Diabły” miały odegrać się graczowi blokując jego potencjalny transfer, okazuje się jednak, że całe to zamieszanie mogło być jedynie niesprawdzonymi spekulacjami.

- Paul wciąż ma dwa lata do końca umowy, która zawiera opcję przedłużenia jej o kolejny sezon. Nie rozmawialiśmy z nim na temat nowego kontraktu, a sam Paul również nie zgłaszał się z prośbą o podwyżkę - zapewnia anonimowe źródło z klubu, cytowane przez „Daily Mail”.

- On w pełni koncentruje się na tym, by znów być w 100 procentach zdolnym do gry i by pomóc drużynie. Ktokolwiek mówi, że żąda od nas 600 tysięcy funtów tygodniowo, jest w błędzie. To zaskakujące, że do takie wymysłu nawiązuje nawet ktoś taki jak Karren Brady - dodaje informator, nawiązując do tekstu, który w swojej weekendowej kolumnie zawarła wiceprezes West Hamu. Brady nawoływała, iż Manchester United powinien pozbyć się Pogby, jeśli ten żąda aż takich pieniędzy.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy