Marca: Nie udało się z Pogbą, więc Real Madryt chce Neymara
2019-08-08 19:05:43; Aktualizacja: 5 lat temu
Real Madryt powoli otwiera się na transfer Neymara, który miałby przybyć na Santiago Bernabéu jako „nagroda pocieszenia” po nieudanej próbie zakontraktowania Paula Pogby.
Kibice „Królewskich” są dość specyficzną grupą w świecie piłki nożnej, dla nich nie wystarczy wygrana, a głównym kryterium oceny spotkania jest styl. Florentino Pérez jako cwany lis doskonale o tym wie i po katastrofalnym sezonie w wykonaniu jego zespołu, chce sprawić madryckiej społeczności jeszcze jedną niespodziankę. Tak, by zakończyć letnie okno transferowe z przytupem. Prezes 13-krotnych zdobywców Pucharu Europy jest zresztą z tego znany (tu dla przykładu angaże Luki Modricia i Garetha Bale’a).
Idąc tym tropem, „Marca” zauważa, że Real Madryt w ostatnim czasie przewartościowuje swoje potrzeby kosztem pozyskania prawdziwej gwiazdy. Zaczęło się bowiem od chęci sprowadzenia środkowego pomocnika, gdzie wymarzonym wzmocnieniem Zinédine’a Zidane’a na tę pozycję był Paul Pogba, a może skończyć się na transferze… skrzydłowego.
Wynika to z faktu, że na rynku pojawiła się dawno wyczekiwana przez działaczy „Los Blancos” szansa do zakontraktowania Neymara, którego Paris Saint-Germain za wszelką cenę nie chce sprzedawać do Barcelony. Tak przynajmniej twierdzą dziennikarze powyższego źródła. W związku z tym trzecia siła LaLiga w zeszłym sezonie zaczęła zastanawiać się nad złożeniem oferty za Brazylijczyka, który byłby dostępny na niezwykle korzystnych warunkach (mówi się o wypożyczeniu z opcją kupna). Popularne
Takich okazji nie zwykł marnować Florentino Pérez, dlatego wielce prawdopodobne jest, że „Królewscy” wkrótce na poważnie włączą się do walki o byłego gracza „Blaugrany”. „Marca” informuje, że gdyby madrytczykom naprawdę zależało na pozyskania środkowego pomocnika, już dawno zaprezentowanoby kogoś z dwójki Donny van de Beek-Christian Eriksen, im chodzi o angaż prawdziwej gwiazdy, a tu wybór jest ograniczony.
Należy jednak pamiętać, że zanim dojdzie do rozmów z Paris Saint-Germain, Real Madryt będzie dążył do sprzedaży Mariano Díaza, Garetha Bale’a i Jamesa Rodrígueza. I jeśli ta sztuka się mu powiedzie, najprawdopodobniej sięgnie po Neymara, a wtedy na swoją szansę będą musieli poczekać Takefusa Kubo i Rodrygo Goes. Japończyk w takim wypadku miałby trafić do Realu Valladolid, zaś Brazylijczyk ogrywać się w rezerwach i przejść podobną drogą jak Vinícius Júnior.