Marca: Nie udało się z Pogbą, więc Real Madryt chce Neymara

Marca: Nie udało się z Pogbą, więc Real Madryt chce Neymara fot. FotoPyk
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: Marca

Real Madryt powoli otwiera się na transfer Neymara, który miałby przybyć na Santiago Bernabéu jako „nagroda pocieszenia” po nieudanej próbie zakontraktowania Paula Pogby.

Kibice „Królewskich” są dość specyficzną grupą w świecie piłki nożnej, dla nich nie wystarczy wygrana, a głównym kryterium oceny spotkania jest styl. Florentino Pérez jako cwany lis doskonale o tym wie i po katastrofalnym sezonie w wykonaniu jego zespołu, chce sprawić madryckiej społeczności jeszcze jedną niespodziankę. Tak, by zakończyć letnie okno transferowe z przytupem. Prezes 13-krotnych zdobywców Pucharu Europy jest zresztą z tego znany (tu dla przykładu angaże Luki Modricia i Garetha Bale’a).

Idąc tym tropem, „Marca” zauważa, że Real Madryt w ostatnim czasie przewartościowuje swoje potrzeby kosztem pozyskania prawdziwej gwiazdy. Zaczęło się bowiem od chęci sprowadzenia środkowego pomocnika, gdzie wymarzonym wzmocnieniem Zinédine’a Zidane’a na tę pozycję był Paul Pogba, a może skończyć się na transferze… skrzydłowego.

Wynika to z faktu, że na rynku pojawiła się dawno wyczekiwana przez działaczy „Los Blancos” szansa do zakontraktowania Neymara, którego Paris Saint-Germain za wszelką cenę nie chce sprzedawać do Barcelony. Tak przynajmniej twierdzą dziennikarze powyższego źródła. W związku z tym trzecia siła LaLiga w zeszłym sezonie zaczęła zastanawiać się nad złożeniem oferty za Brazylijczyka, który byłby dostępny na niezwykle korzystnych warunkach (mówi się o wypożyczeniu z opcją kupna).

Takich okazji nie zwykł marnować Florentino Pérez, dlatego wielce prawdopodobne jest, że „Królewscy” wkrótce na poważnie włączą się do walki o byłego gracza „Blaugrany”. „Marca” informuje, że gdyby madrytczykom naprawdę zależało na pozyskania środkowego pomocnika, już dawno zaprezentowanoby kogoś z dwójki Donny van de Beek-Christian Eriksen, im chodzi o angaż prawdziwej gwiazdy, a tu wybór jest ograniczony.

Należy jednak pamiętać, że zanim dojdzie do rozmów z Paris Saint-Germain, Real Madryt będzie dążył do sprzedaży Mariano Díaza, Garetha Bale’a i Jamesa Rodrígueza. I jeśli ta sztuka się mu powiedzie, najprawdopodobniej sięgnie po Neymara, a wtedy na swoją szansę będą musieli poczekać Takefusa Kubo i Rodrygo Goes. Japończyk w takim wypadku miałby trafić do Realu Valladolid, zaś Brazylijczyk ogrywać się w rezerwach i przejść podobną drogą jak Vinícius Júnior.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy